Reklama

Matura bez ściągawek

05/05/2022 08:00

Kilkuset uczniów z liceów ogólnokształcących i techników w Płocku przystąpi niebawem do egzaminów maturalnych. Regulamin egzaminów dojrzałości w zasadzie nie ulegnie w bieżącym roku zmianie. Ministerstwo Oświaty i Wychowania wprowadziło jednak cenne udogodnienia, które zostały przyjęte przez rodziców, nauczycieli i przyszłych abiturientów z entuzjazmem. Pozwolono mianowicie licealistom wybierać tematy pracy dyplomowej już w trzeciej klasie, na rok przed maturą. Uczniowie zacierają ręce sądząc, że zdanie egzaminu w tej sytuacji nie nastręczy żadnych trudności. Nie podzielamy tego optymizmu, tym bardziej że wprowadzone w tym roku bieżącym innowacje wymagają od uczestników egzaminu maturalnego dojrzałej samodzielności.

O jakie innowacje chodzi?
Podczas tegorocznych matur młodzież będzie mogła korzystać z encyklopedii, słownika ortograficznego, słownika języków obcych, tablicy matematycznej, Rocznika Statystycznego oraz tekstów źródłowych, jak np. utwory literackie, dokumenty, poradniki techniczne itp.
Po te pomoce licealiści będą mogli sięgać zarówno w pracy pisemnej, jak też i na egzaminach ustnych, a także podczas przygotowania zawodowego. Oczywiście, pomoce naukowe będą wyłożone na stole w sali egzaminacyjnej i tylko przy tym stole wolno z nich korzystać. 
Zalety tych udogodnień są oczywiste. Zwiększą poczucie pewności siebie, ułatwią rozstrzyganie wielu wątpliwości, wyeliminują błędy, których nie sposób uniknąć, gdy wobec egzaminatorów licealiści przeżywają tremę. Co ważniejsze, korzystanie z pomocy naukowych w sposób istotny odciąży obarczoną pamięć wiadomościami typu encyklopedycznego. 
Nie wszyscy jednak podzielają ten pogląd. Niektórzy twierdzą, że udogodnienia te, aczkolwiek są słuszne z punktu widzenia pedagogicznego, mogą w praktyce okazać się zawodne, gdyż maturzyści nie zawsze są przygotowani do samodzielnego posługiwania się pomocami naukowymi.
Gdyby wszyscy nauczyciele starszych klas licealnych zmienili metody nauczania, zrezygnowali z werbalizmu, całogodzinnego odpytywania, gdyby znacznie wcześniej przyzwyczajali młodzież do samodzielnej nauki, do rozumnego formułowania tematów prac domowych, umiejętnego korzystania ze źródeł naukowych, czy wreszcie opatrywania ich sensownym komentarzem, wówczas udogodnienia w zdawaniu egzaminów dojrzałości spełniłyby swoją rolę i rzeczywiście pomogłyby młodzieży w uzyskaniu dobrych, względnie bardzo dobrych wyników. Wówczas same egzaminy nie stałyby się formą sprawdzania wiedzy encyklopedycznej uczniów, ale inteligencji i samodzielnego myślenia, zaś te zalety liczą się najbardziej w starcie na wyższe studia. A to jest przecież główny cel procesu dydaktyczno-wychowawczego wszystkich szkół licealnych. 
Ciesząc się z innowacji, przestrzegamy przed hurra-optymizmem.

Reklama

Opr. W. Sankowski
Nr 7 (146), 16 lutego 1975 r.

Więcej archiwalnych tekstów z roku 1975
w Tygodniku Płockim

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości