Autorka ogłosiła w mediach społecznościowych, że chciałaby przedstawić swoją książkę w Polsce, najchętniej w Płocku, skąd pochodzi jej mąż. Szukała ludzi, którzy mogliby pomóc. Apel przeczytał mieszkający w naszym mieście Murdo MacLeod. Tak doszło do spotkania Corinne Wasilewski z czytelnikami. Fragmenty swojej powieści, której akcja rozgrywa się w Kanadzie w latach 80., czytała w księgarni z angielską literaturą – The Bookshop.
Corinne Wasilewski interesuje się historią. O Polsce dowiedziała się pierwszy raz z książek o II wojnie światowej. Gdy miała 16 lat, usłyszała w wiadomościach telewizyjnych, że w Polsce dzieje się coś złego – wprowadzono stan wojenny. I wtedy, tak jak wielu ludzi solidaryzujących się z Polakami, zapalała wieczorem świecę. Potem wyszła za mąż za Kanadyjczyka polskiego pochodzenia. Mąż autorki bywa w Płocku. Zawsze ciągnie go nad Wisłę, na Rybaki, gdzie mieszkał z trzema braćmi. Trochę mu żal, że spotyka coraz mniej znajomych. I miasto znacznie się zmieniło...
Corinne Wasilewski z zawodu jest terapeutką, ale jednocześnie pisze opowiadania. Książka, której fragmenty czytała w Płocku – Live from the underground (Na żywo z podziemia) to jej pierwsza powieść. Początkowa wersja rękopisu została nagrodzona w 2012 roku przez WFNB David Adams Prize. – Napisałam o chłopcu, który dorastał w czasach trudnych. Marzył, jak wielu, o dżinsach i samochodach. Jego rodzice zostali zmuszeni do opuszczenia Polski – mówiła autorka. – Ich długa droga skończyła się w niewielkim mieście w Kanadzie. Może nie było to całkiem jak w marzeniach, ale spotkał dziewczynę. Największą trudność sprawiła mi ta część, która dzieje się w Polsce. Bohater ma na imię Darek. Nazywa się Dąbrowski (tak jak generał Dąbrowski z „Mazurka”). To nie jest historia o miłości, chociaż Darek spotyka dziewczynę. Miejscem ważnym dla obojga (z różnych powodów) jest kościół, który przygarniał tych, którzy nie godzili się z rzeczywistością.
Corinne Wasilewski przeczytała przybyłym na spotkanie gościom fragment powieści. Opowiadała również, jak przyjęła książkę kanadyjska Polonia – namawiali ją, żeby kontynuowała część dotyczącą Polski. Czy będzie pisała dalej, jeszcze nie zdecydowała. Obecnie przygotowuje zbiór nowych opowiadań.
Tłumaczem podczas spotkania w The Bookshop była Magdalena Walawska. (lesz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze