Reklama

Kras, kamień i lawenda

02/08/2016 10:49
Malownicza kraina położona w południowo-zachodniej części Słowenii sięga do Adriatyku. Na poprzecinanej kamiennymi murkami czerwonej ziemi chronią się niewielkie warzywniki, pysznią winnice. Do jasnych domów z drewnianymi balkonami na piętrze prowadzą ozdobne portale. Kras słynie ze wspaniałych jaskiń, białych koni, wina teran i szynki.
Trudno uwierzyć, że ten krajobraz powstał w nieprzyjaznej dla człowieka przestrzeni, że wyrósł na wapiennej skale. Nazwa regionu, która powszechnie przyjęła się w geologii dla określenia charakterystycznej rzeźby terenu („carso”, „karst”, czy po polsku i słowacku oryginalnie „kras”) ma w sobie cząstkę kar, oznaczającą kamień albo skałę. Chociaż słoweński Kras nie jest największy, bo znacznie rozleglejszy obszar krasowy znajduje się na przykład w Chinach (600.000 km kw.) czy w Australii, turystom ma wiele do zaoferowania. Warto zwiedzać go z wysokości rowerowego siodełka, ale i wyprawa autem będzie przyjemna. Drogi wijące się pomiędzy ślicznymi starymi miasteczkami i winnicami oczarowały już niejednego „turystę” i przyczyniły się do tego, że ceny nieruchomości w regionie przez ostatnie dziesięciolecie znacznie wzrosły. Swoje domy mają tam aktorzy, reżyserzy, pisarze i architekci. Wcale nietrudno zakochać się w kamiennych murach...
Kras, o którym opowiadam, zaczyna się gdzieś na wysokości doliny Vipavskiej, gdzie lokalna burja (bora) osiąga niekiedy szybkość 200 km/h. W przypadku silnych porywów, jeżdżące tamtędy wielkie ciężarówki dostają zakaz poruszania się. Leży w bok od autostrady i nie jest tak znany jak inne miejsca: Lipica – stadnina słynąca ze szlachetnych białych koni czy najbardziej oblegana atrakcja turystyczna Słowenii i jednocześnie największa krasowa jaskinia w Europie – Postonjska Jama. Symbolami tego Krasu są zamek Štanjel, który swą nazwę zawdzięcza świętemu Danielowi, patronowi kościoła i okazałe domy z kamienia. Wędrując po pustych często drogach wdychamy zapach lawendy i tymianku.

Terra rosa

Do kamiennej krainy 200 lat p. n. e. przywędrowali Rzymianie przynosząc ze sobą oliwki, winogrona i orzechy.


Tekst i foto Marta Szatkowska-Kunavar



Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości