Reklama

Kradł drewno, przestraszył się głosów

18/08/2010 07:17
Mieszkaniec gminy Mochowo zgłosił sierpeckiej policji kradzież żuka. Funkcjonariusze odnaleźli samochód w sąsiednim województwie. Był wyładowany drewnem. Szybko okazało się, że miała miejsce kradzież, ale nie samochodu, tylko drewna.
W poniedziałek, 9 sierpnia, do Komendy Powiatowej Policji zadzwonił mieszkaniec gminy Mochowo. Mężczyzna tłumaczył, że ktoś ukradł mu w nocy samochód, dziewiętnastoletniego żuka.
– 51-latek tłumaczył policjantom, że czuje do żuka szczególny sentyment. Auto miało zniknąć w nocy. Mężczyzna wyjaśniał, że samochód stał otwarty przed domem, a w stacyjce były kluczyki. Złodzieje mieli wyjechać przez otwartą bramę posesji. Ślad opon urywał się przy wyjeździe na drogę asfaltową – opowiada oficer prasowy sierpeckiej policji sierż. sztab. Krzysztof Kosiorek.
Policjanci wyruszyli na poszukiwania żuka. W kompleksie leśnym w gminie Skępe, w województwie kujawsko-pomorskim, odnaleźli auto wyładowane drewnem.
– W kolejnej rozmowie właściciel auta wyjawił nam, co wydarzyło się naprawdę. W nocy pojechał do lasu po drewno. Gdy wypatrzył pocięte i ułożone w stosy brzozy, zaczął je ładować. W pewnym momencie usłyszał jakieś głosy. Biegiem ruszył do samochodu, ale nie mógł go uruchomić, bo w stacyjce nie było kluczyków. Wciąż słysząc męskie głosy, postanowił uciekać pieszo. Po dotarciu do szosy zatrzymał przypadkowy samochód i poprosił kierowcę o podwiezienie do Sierpca, skąd dotarł do domu. Kiedy przy kubku kawy rozmyślał o nocnych przeżyciach, postanowił powiadomić nas o kradzieży żuka – dodaje Krzysztof Kosiorek.
Teraz 51-latek będzie musiał odpowiedzieć przed sądem za zgłoszenie przestępstwa, którego nie było. Przy okazji wyszło na jaw, że samochód nie miał ważnych badań technicznych i ubezpieczenia OC. To jednak nie koniec problemów podejrzanego. Czeka go jeszcze spotkanie z funkcjonariuszami ze Skępego, którzy zajmą się sprawą kradzieży drewna. Pozostaje jeszcze kwestia tajemniczych głosów i zniknięcia kluczyków ze stacyjki. Być może w ten sposób rabusia chcieli powstrzymać strażnicy leśni lub myśliwi, którzy byli świadkami kradzieży.    (jac)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości