– To, co staram się przekazać jako dojrzały człowiek i artysta to odzwierciedlenie mojego życia, mojej przeszłości, ubrane w formę graficzną i malarską. Sztuka moja nie przeraża, nie pokazuje wojny i jej tragedii, nie pokazuje zabitych i zabijanych. Nie jest to credo artystyczne, specjalna filozofia życia. To przychodzi samo w trakcie procesu twórczego. Być może, że jest to mój krzyk, którym staram się wyrzucić z podświadomości moją przeszłość – napisał w 1993 roku Felix Tuszyński. Płocczanin, artysta, który został uhonorowany inauguracyjną wystawą w galerii Muzeum Mazowieckiego mieszczącej się w podziemiach NovegoKina Przedwiośnie, kilka dni temu skończył 90 lat.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze