Ponieważ „rzeka sama się oczyszcza”, możemy zająć się rozmyślaniem o innych sprawach, dając wciąż, nie wiadomo czemu, zarobić producentom i dostawcom wody mineralnej. Zatem, do rzeczy. Wielu ludzi żywi szczere przekonanie, że panująca nam aktualnie „faszystowska” władza wprowadza coraz większy zamordyzm, nazywany przez jej przeciwników bolszewizmem, wymierzony w oświeconą lewicowo-liberalną opozycję, miłującą ponad wszystko wolność i szanującą prawo, tymczasem jest cokolwiek inaczej. Wcale niepisowskie władze Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu zawiesiły w czynnościach dydaktycznych faszystowsko-prawicowego profesora Aleksandra Nalaskowskiego za felieton pt. „Wędrowni gwałciciele”, w którym wyrażał się dosyć niepochlebnie, jeśli nie powiedzieć wulgarnie, o uczestnikach „marszów równości” i o całym tzw. „środowisku LGBT”. Że to niby „zniewieściałe gogusie”, „obleśne, grube, wytatuowane baby” i „osobnicy, którym trudno przypisać jakąś płeć”, a także że „zgwałcili Warszawę, Poznań, Wrocław i Gdańsk, a niedawno brutalnie zdeflorowali Białystok”. Ponieważ faszystowski profesor „dopuścił się postępowania niegodnego nauczyciela akademickiego”, „złamał zasady etyki pracowników UMK”, sprzeniewierzył się „zasadom ustanowionym w statucie uczelni”, został odsunięty od zajęć.
Męczeństwa faszystowskiemu profesorowi pozazdrościł zaraz idol lewicowo-liberalnej awangardy profesorskiej z Uniwersytetu Jagiellońskiego profesor Jan Hartman, liberał pełną gębą, przy tym ateista, jak przystało na lewicowca, ale za to wielki miłośnik tolerancji i przeciwnik mowy nienawiści. Otóż pan profesor Hartman wypowiedział w tych dniach bardzo niepochlebne, jeśli nie powiedzieć wulgarne, słowa na temat wyborców PiS-u. Według Jaśnie Oświeconego Pana Profesora, wyborcy PiS to „paranoicy, psychopaci, patologiczni Narcyzowie i ograniczone umysłowo prymitywy”, „stado troglodytów”, któremu „żadne łajno, żaden rynsztok nie jest straszny”. Nie wiem, czy liberał przebił faszystę, ale z pewnością mu dorównał. A jak zareagowały na ten lewicowy rynsztok słowny władze prześwietnej uczelni? Ano w ogóle nie zareagowały, nikt nie protestował. Ani opozycja, ani Amnesty International, ani Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, ani Rzecznik Praw Obywatelskich.
Cała ta lewicowa „elyta”, na co dzień tropiąca wszelkie przejawy „mowy nienawiści” u innych, szczególnie u prawicowych polityków i publicystów, a także u biskupów, nabrała przykładnie wody w usta, pochowała strusie piórka w piasek. A zatem można przyjąć, że język pana Hartmana to jest ów słynny lewicowy język miłości, a język pana Nalaskowskiego to jest faszystowska mowa nienawiści, choć między tymi językami nie widać żadnej różnicy. Jeden i drugi jest wulgarny, nie na miejscu, niedopuszczalny ani w ustach profesora, ani zwykłego człowieka. Dlaczego zatem „los tak różny” spotkał obu profesorów i kto w faszystowskiej Polsce tak naprawdę wprowadza bolszewicki zamordyzm? Niech Państwo rozsądzą sami, co dzieje się w naszym kraju. Jaki rodzaj idei zwycięża i jakiego typu walka się toczy? Kto komu usiłuje zręcznie spreparowaną nowomową narzucić sposób myślenia i oceniania świata? Pan Hartman męczennikiem nie został, przeciwko jego mowie nienawiści nie powstały żadne KOD-y ani rzesze obrońców demokracji, praworządności, tolerancji, tropicieli faszyzmu, ksenofobii, obrońców mowy miłości i tym podobnych zjawisk. Dlaczego, pytam jeszcze raz, dlaczego?
Wiesław Kopeć
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bo to taka podwójna hierarchia wartości. Powiesz coś na liberała, cała Unia Europejska stanie w jego obronie. Powiesz coś na katolika, jeszcze medal wolności słowa ci dadzą..
Bo to taka podwójna hierarchia wartości. Powiesz coś na liberała, cała Unia Europejska stanie w jego obronie. Powiesz coś na katolika, jeszcze medal wolności słowa ci dadzą..