Z prof. dr. hab. Zbigniewem Pawłem Kruszewskim, prezesem Towarzystwa Naukowego Płockiego rozmawia Lena Szatkowska
Towarzystwo Naukowe Płockie powstałe w 1820 roku, zlikwidowane po upadku powstania listopadowego i reaktywowane w 1907, jest obecnie najstarszym z towarzystw naukowych działających w Polsce. Jubileusz dwusetlecia został przeniesiony z czerwca na październik. Czy uda się zrealizować cały program obchodów?
17 października spotkamy się w Małachowiance, tam gdzie nasze korzenie. Ponieważ wszyscy członkowie Towarzystwa są społecznikami, a społecznicy najwięcej czasu wolnego mają w soboty, wybraliśmy właśnie ten dzień. Podczas nadzwyczajnego walnego zebrania zostanie po raz pierwszy wykonany hymn Towarzystwa na żywo. Wręczymy dyplomy członków honorowych TNP i jubileuszowe medale. Następnie będziemy oczekiwać pochlebstw i gratulacji od zaproszonych gości. O 12.00 wspólnie udamy się do Muzeum Mazowieckiego na otwarcie wspaniałej wystawy z naszych zbiorów „200 artefaktów na dwusetlecie TNP”. Na fasadzie naszego budynku odsłonimy tablicę z wypowiedzią Morykoniego. Planujemy lunch, jeśli pogoda pozwoli – w ogrodzie. Na tym się kończą uroczystości oficjalne. Mam nadzieję, że wzrost zachorowań na Covid-19 nie spowoduje, że będziemy musieli wszystko odwołać. Kradniemy ten czas, ale nie chcielibyśmy znowu przenosić obchodów. Taką wystawę trudno byłoby zorganizować za rok, kiedy to z kolei Muzeum Mazowieckie będzie obchodzić swoje 200-lecie. Jubileusz mieliśmy zakończyć sesją: „Płock dla TNP, TNP dla Płocka”, ale ostatecznie z powodu sytuacji epidemiologicznej nie odbędzie się.
Towarzystwo miało szczęście do wybitnych osobowości, światłych ludzi nauki i kultury, pasjonatów i społeczników. Działalność TNP zainicjował 19 marca 1820 roku w ówczesnej Szkole Wojewódzkiej (dziś Małachowianka) jej rektor Kajetan Morykoni. Pierwszym prezesem został biskup Adam Prażmowski. W 1907 roku wśród działaczy
Towarzystwa ponownie znaleźli się nauczyciele, tym razem z Gimnazjum Polskiego. W skład zarządu weszli: dyrektor Józef Szczepański, pedagodzy Adam Grabowski i Stefan Rutski, ks. prałat Antoni Julian Nowowiejski. Przez 38 lat prezesem był lekarz Aleksander Maciesza. Potem tę funkcję sprawowali: Bolesław Jędrzejewski, Tadeusz Gierzyński, Jakub Chojnacki. Pan profesor prowadzi Towarzystwo od 2002 roku.
Każdy z prezesów był indywidualnością. Poczynając od biskupa Prażmowskiego, dzięki któremu mamy w katedrze groby królewskie i jego prawej ręki Kajetana Morykoniego. Na pewno znaczącym człowiekiem dla Towarzystwa i miasta był Aleksander Maciesza. Z jego inicjatywy powstało połączenie kolejowe Radziwia z Kutnem, most na Wiśle, port i stacja przeładunkowa. Powołał Gimnazjum Polskie. Krócej działali Bolesław Jędrzejewski, który uratował nam bibliotekę i Roman Lutyński, adwokat, działacz niepodległościowy. Mecenas Tadeusz Gierzyński przyczynił się do ściągnięcia petrochemii. Mój poprzednik Jakub Chojnacki, który był człowiekiem medialnym, rozsławił Towarzystwo. Zebrał pieniądze na kopię Drzwi Płockich, które zdobią bazylikę katedralną. Przeprowadził dużo remontów. Dzięki niemu Towarzystwo ma trochę lasów.
Nie tylko prezesi, również członkowie TNP to ludzie nietuzinkowi: Tadeusz i Wanda Chrostowscy (on opracował historię płockich pułków, ona tworzyła Płockie Towarzystwo Przyjaciół Teatru), Kazimierz Askanas autor „Sztuki płockiej”, Marcin Kamiński, dyrektor szkoły muzycznej. Płock miał ciekawe nazwiska, które pracowały na rzecz miasta i regionu.
Co jest wyzwaniem dla pana kadencji?
Jestem w Towarzystwie Naukowym Płockim 18 lat. Kontynuuję nurt edukacyjny. Jako rektor Szkoły Wyższej im. Pawła Włodkowica wydałem absolwentom 52 tys. dyplomów, nie licząc słuchaczy studiów podyplomowych. Żadna uczelnia płocka nie może się poszczycić takim wynikiem. Moją zasługą jest też informatyzacja. Tysiące ludzi nauczyliśmy korzystania z komputera. Tym samym wzrosła jakość obsługi mieszkańców Płocka i regionu. Kiedy obejmowałem funkcję prezesa TNP chciałem, żeby Towarzystwo bardziej służyło nauce. Postawiliśmy na granty i badania. Ponieważ przez szereg lat pełniłem funkcję przewodniczącego w Radzie Towarzystw Naukowych PAN, płockie towarzystwo zaistniało na arenie krajowej.
Oczywiście nie wszystkie zamierzenia się powiodły.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze