Reklama

Jestem facetem, który wymyśla historie

25/05/2016 08:15
– Moim jedynym zawodem jest pisanie, ale nie odczuwam potrzeby komentowania, odpowiadania na pytania o swojej twórczości. Od tego są inni. Ja po prostu piszę i jestem zadowolony ze swojego zawodu – mówił podczas spotkania z czytelnikami w Książnicy Płockiej pisarz i publicysta Łukasz Orbitowski. Współorganizatorem wydarzenia było Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich Oddział w Płocku, w ramach projektu „Jak dobrze mieć (takiego) sąsiada”, dofinansowanego przez MKiDN.
Pisarz przyjechał do Płocka w dniu, gdy podczas Warszawskich Targów Książki ogłoszono nominacje do 11. edycji Nagrody Literackiej Gdynia i nagrody Nike. Szczęśliwie znalazł się wśród nominowanych z książką Inna dusza. Prowadząca spotkanie Reneta Kraszewska skomplementowała dobrze oddany w książce klimat lat 90. – Nie siadałem z zamiarem, że napiszę o latach 90. Po prostu przetworzyłem historię, która miała miejsce. Miałem to w głowie. Zaczęło się od jednej kartki notatek w laptopie i potem poszło – tłumaczył. – To jest dla mnie już zamknięta całość – dodał. Obecnie pracuje nad powieścią, która prawdopodobnie zatytułowana będzie Exodus. – Jest to zwykła powieść, bez ambicji, historyjka faceta, który wskutek zawirowań życiowych porzuca wszystko i ucieka do Europy. Pisałem o morderstwach, potworach, może wystarczy. W zasadzie nie lubię fantastyki, ale fantastyka jest gadżetem, ornamentem, czemuś służy, wprowadza porządek w świecie. Odkryłem w sobie zdolność i ochotę pisania o rzeczach zwyczajnych. Będzie w powieści odrobinę symboliki związanej z tarotem – mówił. Ważną rolę w powieściach pisarza pełniła dotąd muzyka. Nowa książka będzie bez muzyki.– Wymyśliłem, że napiszę to ręcznie. To fantastycznie uwalnia człowieka od ograniczenia, które daje laptop. Wezmę zeszycik, usiądę w parku na ławeczce, gdzie słychać ptaki i wrzaski dzieci. Nie będę zagłuszał dźwięków świata muzyką.
Zapytany o to, czy pisanie jest dla niego fascynujące, odpowiedział, że nanoszenie słów i zlepianie ich ze sobą nie jest ekscytujące. – Moje książki nie są od tego, żeby się zachwycać stylem. Jestem facetem, który wymyśla historie, a ludzie niech sobie interpretują, jak chcą. Kiedyś chciałem robić filmy, komiksy, gry. Teraz już chcę pisać. Nie mam ochoty na inną narrację poza literaturą. Pisarzem zostałem 8 lat temu i chciałem być najlepszym polskim pisarzem. Już nie mam takich oczekiwań, ale daję z siebie wszystko, co można. O swoich bohaterach powiedział, że nie są na miarę Hamleta. Pisze o zwykłych ludziach. Najpierw wymyśla postać, potem historię, która każe jej wyruszyć w świat. – Zastanawiam się, czy bohater ma być człowiekiem sukcesu czy pierdołą. Pierdoła się lepiej sprzedaje – opowiadał. – Opowieść musi być żywa. Rozczarowanie to jest coś, z czym należy walczyć. Trudno mieć pretensje do świata, że jest taki, jaki jest. Mnie sprawiają trudność rzeczy, których nie znam. Mój bohater jest cukiernikiem, a ja nawet nie jem ciastek. Napisałem na „feju”, żeby mi udzielili rad i jakiś cukiernik mi wszystko opowiedział. Jak czegoś nie wiem, piszę na „feju” – podsumował.
W trakcie spotkania został ogłoszony konkurs na scenariusz kryminalnej gry miejskiej z Płockiem w tle. Prowadząca poprosiła autora, żeby dał kilka wskazówek, jak napisać dobry scenariusz. – Mnie nie należy słuchać, bo jestem autorem niezrealizowanych scenariuszy – żartował Orbitowski. – Ale coś mogę podpowiedzieć. Na początek musi być trup. Co w Płocku jest najważniejsze? Katedra. Warto też zobaczyć, jak wyglądają gry miejskie na Zachodzie – mówił. Zapytany o to, którą ze swoich książek najchętniej zobaczyłby na ekranie, odpowiedział, że chciałby, aby było to jedno z opowiadań. – Książkę „Święty Wrocław” widziałbym jako serial – stwierdził.
Gość spotkania prowadzi również program Dezerterzy w TVP Kultura. Stwierdził, że wprawdzie spotkania z zapraszanymi osobami nie przewartościowują jego systemu wartości, ale poznanie drugiego człowieka jest zawsze wartością. Podziękował również ekipie współtworzącej kolejne odcinki. – Jest fantastyczna – stwierdził. (lesz)



Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości