Janusz Korwin-Mikke, jeden z liderów ugrupowania Konfederacja, przyjechał do Płocka i mówił o tym, co Konfederacja chce zmienić w Unii Europejskiej. Pierwotnie w Płocku miała być Kaja Godek, znana działaczka pro-life i jedynka Konfederacji na Mazowszu w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Jednak rozchorowała się i w Płocku reprezentował ją Krzysztof Kasprzak, członek zarządu Fundacji „Życie i rodzina”, także kandydujący do PE.
Janusz Korwin-Mikke stwierdził, że celem Konfederacji jest odzyskanie przez Polskę niepodległości. - Zdrajcy z PiS-u podpisali Traktat Lizboński, który ogranicza naszą suwerenność i wolność. Nasz minimalny cel w Parlamencie Europejskim to cofnięcie Unii Europejskiej do struktur EWG – mówił lider partii KORWiN.
Zaznaczył też, że PiS w warstwie ideologicznej nie jest wcale taki prawicowy, a w kwestiach gospodarczych jest na lewo od SLD.
Pytany o środki dla Polski z Unii Europejskiej Janusz Korwin-Mikke stwierdził, że jest taki kraj na świecie, który 30 lat temu był biedniejszy od Polski, a dzisiaj dogania USA. - To Chiny. A dlaczego tak się rozwijają? Bo nie mogli liczyć na żadne dotacje. Dotacje zabijają przedsiębiorczość – mówił Janusz Korwin-Mikke.
(gsz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze