e należą do ryb najchętniej łowionych przez wędkarzy. Kto raz połknął leszczowego bakcyla, ten łatwo się nie wyleczy i prawdopodobnie będzie łowił te ryby przez wiele lat. Byście nie musieli się uczyć wszystkiego na własnych błędach, przytoczę tu garść informacji, dzięki którym początki będą trochę łatwiejsze. Jak zlokalizować leszcze? Wystarczy bystre oko i odrobina cierpliwości. Leszcze bowiem znaleźć znacznie łatwiej niż na przykład liny. Decyduje o tym ich bardzo silny instynkt stadny oraz to, że podczas spokojnych, wilgotnych, ciepłych dni lubią przebywać w górnych warstwach wody. W letnie wieczory ich ławice często podpływają tak blisko powierzchni, że można je obserwować. W wodach stojących leszcze często pływają naokoło zbiornika, w wypełnionych wodą wyrobiskach głównie wzdłuż żwirowych grzęd, a w jeziorach zaporowych w pobliżu pierwotnego koryta przegrodzonej tamą rzeki. Te ich „kursy patrolowe”, podczas których żerują, bywają tak regularne, że dłuższe obserwacje pozwalają ustalić nie tylko dokąd przypłynie ławica leszczy, ale i o której godzinie się tam pojawi. Najlepiej widać to na jeziorach. Podobnie jak w zbiornikach sztucznych i tutaj leszcze patrolują powierzchnię nad podwodnymi uskokami lub rynnami, w których przepływają wodne prądy. Niekiedy jednak, szczególnie nocą, leszcze zbaczają nieco ze swoich stałych tras i żerują w pewnym oddaleniu korzystając z nadarzających się okazji, na przykład z resztek wrzuconej za dnia zanęty. Wielu wędkarzy łowi leszcze wyłącznie nocą. Robią to dlatego, że trudno je łowić bardzo daleko od brzegu, a blisko podpływają tylko wtedy, kiedy mają spokój, a łowisko jest dobrze zanęcone.
Tekst i fot. Andrzej Konowrocki
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze