Na firmamencie polityki rozbłysła nowa gwiazda! Tym razem bez cudzysłowu, bo co prawda jako polityk ten pan nowością żadną nie jest, ale jako gwiazda rzeczywiście debiutuje. Mogą się za to pojawić wątpliwości, czy show zaserwowany na Torwarze to na pewno polityka? Padło ze sceny wiele chwytliwych haseł. Cytuję: do 2035 roku zamkniemy wszystkie kopalnie! I fajnie! Wypadałoby w tym miejscu tylko wspomnieć krótko: skąd prąd? Odpowiedź nie padła, zatem pospekulujmy… Może z wiatru? Elektrownia „Kozienice” ma moc 2880 megawatów. Przeciętny przydomowy wiatrak przy warunkach wietrznych panujących w naszym pięknym kraju to moc rzędu 0,2 kilowata. By zastąpić węglowe „Kozienice”, potrzeba 14400000 (czternaście milionów czterysta tysięcy) takich wiatraczków, mniej więcej 46 na kilometr kwadratowy! Oczywiście uprawiam tu demagogię, da się zbudować wiatraki bardziej wydajne. Ale chcę w ten sposób zapytać, czy autorzy tego postulatu zadali sobie to proste pytanie: jeśli zamkniemy kopalnie, to skąd prąd? A może z elektrowni atomowych? Od razu wypadałoby wskazać lokalizacje… I uwzględnić czynnik czasu. „Rok ów” za pasem! To tylko szesnaście lat! Ile w tym czasie tych „atomówek” trzeba zbudować i ile to kosztuje? Koledzy z dzisiejszej opozycji „budowali” jedną, można zapytać, jak im poszło?
A skąd kasa? Może z opodatkowania tacy, bo to kolejny postulat gospodarczy? A jak nie wystarczy? To może opodatkować puszki? Tu zbiórka i tam zbiórka… Prawo chyba powinno jednakowo traktować wszystkich obywateli? Niezależnie od tego, jaki „strój organizacyjny” noszą. Cele też równie wzniosłe. Jedni pomagają ratować życie doczesne, drudzy wieczne…
I takie alternatywne rozwiązania możemy proponować na różnych frontach walki politycznej. Usunąć religię ze szkół? Owszem, a przy okazji „gender studies” z uczelni! Wypowiedzieć konkordat. Jasne, skoro się nam nie podoba… A „oni” mogą wypowiedzieć traktat lizboński? Chyba tak, przecież z nim same kłopoty! A sojusze z innymi państwami? W tym z „naszym najważniejszym partnerem”? Przy takiej prezydenturze, jak rozumiem, nie ma mowy! Po zwycięskich wyborach natychmiast wdrażamy hasło „Jankesi do domu”!
I tak dalej… I tym podobnie… Nie mam już miejsca na kolejne „punkty programu” nowej siły politycznej. Również te, których nie ma. Główne zadania państwa, poza tym, że ma być świeckie (i tu pytanie co z tymi obywatelami, którzy są religijni, na Madagaskar?). Bezpieczeństwo i porządek publiczny. Wojsko, policja, sądy, polityka międzynarodowa, podatki…
Jerzy Ogonowski
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze