Gołuchów to wioska leżąca w powiecie pleszewskim, szesnaście kilometrów na północny – zachód od Kalisza, przy trasie w kierunku na Poznań. Znajduje się tam jedna z najpiękniejszych wielkopolskich rezydencji magnackich przypominających czasy świetności Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Zespół pałacowo - parkowy nazywany jest perłą Wielkopolski, ze względu na swoje walory architektoniczne, jak i przyrodnicze. Można tam dojechać również zjeżdżając z autostrady A1 koło Konina i kierując sześćdziesiąt kilometrów na południe.
Warto zatrzymać się w Gołuchowie na dłużej korzystając z oferty tutejszych hoteli i zakładów gastronomicznych. Oprócz zwiedzania można też zrelaksować się na zalewie na rzece Ciemnej, zwanej również Trzemną.
Zamek
Najciekawszym obiektem w Zespole Parkowo Pałacowym w Gołuchowie obiektem jest zamek, będący oddziałem Muzeum Narodowego w Poznaniu. Można go zwiedzać w kilkunastoosobowych grupach z przewodnikiem, które wpuszczane są na teren obiektu co pół godziny.
Nie udało się ustalić dokładnej daty powstania zamku. Po raz pierwszy w źródłach pisanych pojawił się w dokumencie z 1444 roku i nazwany był „fortalicją”, z czego należałoby sądzić, że powstał jako budowla obronna. Otaczał go wówczas murowany parkan oraz fosa, więc zapewne funkcje obronne były brane pod uwagę.
Najprawdopodobniej budowany był w kilku etapach. Według niektórych historyków północne skrzydło wzniesiono pod koniec pierwszej połowy czternastego wieku, zaś południowe pochodzi dopiero z początku szesnastego wieku. Inni badacze podają terminy powstania zamku nawet o sto lat późniejsze. Przez trzysta lat Gołuchów znajdował się w rękach wielkopolskiej rodziny Leszczyńskich.
Starosta radziejowski, wojewoda brzesko – kujawski, Rafał Leszczyński wzniósł zamek na planie prostokąta, umieszczając w narożach cztery ośmioboczne wieże. Obiekt posiadał piwnice, parter, piętro oraz poddasze. Zwieńczony był spadzistym dachem pokrytym ołowianą blachą. Natomiast Wacław Leszczyński, kasztelan i wojewoda kaliski, kanclerz wielki koronny, rozbudował go w magnacką rezydencję i nadał światowego blasku.
Upadek znaczenia rodu Leszczyńskich spowodował, że zamek często zmieniał właścicieli. Przechodził z rąk do rąk, aż w końcu w 1853 roku zakupił go dla swego syna Jana właściciel Kórnika – Tytus Działyński. Cztery lata później Jan Działyński poślubił w Paryżu Izabelę Czartoryską, córkę przywódcy Hotelu Lambert. Małżonkowie zajęli się rozbudową bardzo zaniedbanej wówczas gołuchowskiej rezydencji oraz założeniem rozległego, romantycznego parku. Izabela Działyńska kontynuowała te prace jeszcze przez dziewiętnaście lat po śmierci męża, która nastąpiła na początku 1880 roku. Zaangażowała na ten cel wielki kapitał, dużo serca i pasji.
Zamek został odrestaurowany na wzór francuskich rezydencji królewskich nad Loarą. Renowację i rozbudowę przeprowadzali artyści i rzemieślnicy francuscy i polscy. We wnętrzach urządzono muzeum antycznych waz, obrazów i dzieł sztuki. Dla zapewnienia ciągłości funkcjonowania i stabilności finansowej ogólnie dostępnego muzeum, Izabela Działyńska ustanowiła w Gołuchowie ordynację. Pierwszym ordynatem został już po jej śmierci Witold Czartoryski.
Niestety wspaniałe gołuchowskie zbiory padły w czasie drugiej wojny światowej ofiarą rabunku ze strony Niemców i Rosjan.

Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
tekst i fot. Ewa i Bogumił Liszewscy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze