Półwysep Helski to wyjątkowa perełka w nadmorskim krajobrazie polskiego wybrzeża. Jego całkowita powierzchnia wynosi 32 kilometry kwadratowe, długość to 34 kilometry, a szerokość waha się od około 150 metrów u nasady do około 3000 metrów w okolicach cypla, w pobliżu którego znajduje się miasto Hel. Jest ono siedzibą gminy o tej samej nazwie i nieformalną stolicą całej mierzei. Administracyjnie półwysep wchodzi w skład powiatu puckiego.
Na mapach z XVI w. Hel przedstawiany był jako ciąg kilku oddzielnych wysepek, które dzięki morskim prądom nanoszącym piasek w ciągu następnych stuleci połączyły się, tworząc wąski skrawek stałego lądu. Od ponad stu lat jest to bardzo popularne miejsce wypoczynkowe. Pierwsze domy zdrojowe powstały tutaj pod koniec XIX w., gdy Pomorze znajdowało się w zaborze pruskim. W okresie międzywojennym chętnie wypoczywali tutaj przedstawiciele politycznych i kulturalnych elit II Rzeczypospolitej. Zbudowano tam wówczas rezydencję dla polskich prezydentów. Powstało także szereg słynnych do dzisiaj kurortów, takich jak: Jastarnia, Jurata, Chałupy czy Kuźnica. Działają w nich liczne pensjonaty, hotele, domy wypoczynkowe, kwatery prywatne, campingi, pola namiotowe oraz setki mniejszych i większych punktów gastronomicznych i handlowych.
Cypel Półwyspu Helskiego uważany jest za symboliczny początek Polski. Świadczy o tym Kopiec Kaszubów odsłonięty w 2013 roku z inicjatywy prezesa oddziału Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego Tadeusza Muży, burmistrza miasta Helu Mirosława Wądołowskiego oraz wiceburmistrza Jastarni Zbigniewa Chmaruka. Znajduje się przy morskim brzegu zabezpieczonym falochronem.
Kopiec ma formę rumowiska wykonanego z wydobytych z dna morskiego ogromnych głazów. Wyobraża symboliczny początek Rzeczypospolitej oraz uosabia jedność i tożsamość zamieszkałej tam ludności kaszubskiej. Wspólnotę tę symbolizuje umieszczony w centralnej części Gryf Kaszubski, który jest godłem Pomorza i wielu nadmorskich miast. Według miejscowej legendy, gdy na świecie zapanuje powszechna zgoda i przyjaźń, tworzące pomnik kamienne głazy przebudzą się i przemienią w przyjazne ludziom Kaszubskie Stolemy, czyli olbrzymy, które władały w zamierzchły czasach Pomorzem. Płyta na pomniku zawiera nazwy pomorskich miast mieszczących oddziały Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego.
Hel można odwiedzić w każdej porze roku, choć większość przybywających tutaj turystów preferuje okres wakacyjny. Niezapomnianych wrażeń dostarczają widoki Bałtyku oraz zatok: Puckiej i Gdańskiej. Choć na półwyspie „już nie ma dzikich plaż”, jak śpiewała Irena Santor, to szczęściarze mogą niekiedy natrafić na wyrzucone przez fale na brzeg bursztyny.
Godne polecenia do zwiedzania są obiekty militarne pochodzące z okresu międzywojennego i drugiej wojny światowej. Znajdują się pośród sosnowych lasów w różnych miejscach mierzei, a poddane renowacji są udostępnione turystom. Obiekty te zbudowane zostały przez wojsko polskie przed wybuchem II wojny światowej. We wrześniu 1939 roku Niemcom nie udało się sforsować tego systemu fortyfikacji, a jego obrońcy skapitulowali dopiero 2 października, jako przedostatni punkt oporu w całej Rzeczypospolitej.
Militarne znacznie Helu odkryto dosyć późno. Nie wykorzystali go należycie książęta piastowscy władający tymi ziemiami w okresie rozbicia dzielnicowego, ani krzyżacy, którzy zagarnęli te ziemie w 1308 roku. Miejscowa ludność utrzymywała się przeważnie z rybołówstwa, w szczególności z połowu bardzo popularnych w średniowieczu śledzi oraz z handlu. Hel prawa miejskie otrzymał w 1378 roku.
Po zakończeniu wojny trzynastoletniej i włączeniu ziem Pomorza do I Rzeczypospolitej z polecenia króla Władysława IV Wazy wybudowano tu pierwsze obiekty obronne. Powstały w obliczu zagrożenia rosyjskiego i szwedzkiego, a ich celem było wspomaganie tworzącej się polskiej floty wojennej na Bałtyku. Na terenie dzisiejszej Kuźnicy wybudowano wtedy bastionową twierdzę „Kazimierzowo” obsadzoną artylerią i piechotą, a na terenie Chałup fortecę o nazwie „Vladislausburg”. Niestety, po obu tych szańcach do dziś nie zachowały się żadne ślady.
Strategiczne znaczenie półwyspu doceniło ponownie Wojsko Polskie, gdy Pomorze Gdańskie po pierwszej wojnie światowej decyzją traktatu wersalskiego znalazło się w odrodzonej Rzeczypospolitej. Pierwszą inwestycję o charakterze wojskowym rozpoczęto realizować już w trakcie wojny polsko-bolszewickiej. Była nią linia kolejowa prowadząca z Pucka do portu wojennego w mieście Helu, przeznaczona do transportu amunicji i broni. Choć ukończono ją ostatecznie już po podpisaniu traktatu ryskiego i nie odegrała żadnej roli wojskowej, do dzisiaj stanowi interesującą pamiątkę po tamtych czasach. Została przekazana do użytku cywilnego pod zarząd Polskich Kolei Państwowych.
Linia zrewolucjonizowała transport na półwyspie, bowiem do momentu jej powstania letnicy docierali na Hel łodziami rybackimi z Pucka. Ułatwiła też komunikację z resztą Polski, pozwoliła na transport świeżych ryb do odbiorców w całym kraju. Polska armia wykorzystywała ją nadal do transportu materiałów budowlanych, uzbrojenia i amunicji.
Warto zobaczyć zbudowane w okresie II Rzeczypospolitej stanowisko artyleryjskie wchodzące w skład najpotężniejszego w międzywojennej Polsce zespołu armat nazwanego Baterią im. Heliodora Laskowskiego. Składała się ona z czterech stanowisk oddalonych od siebie o około 100 metrów. Bateria wyposażona była w armaty o kalibrze 152,4 mm szwedzkiej firmy Bofors. Stanowiska znajdowały się na skraju południowo-wschodniej części cypla. Działa szachowały wrogie okręty poruszające się po sąsiadujących z Helem akwenach. Bateria spełniła swoje zadanie we wrześniu 1939 roku, odstraszając i uszkadzając niemieckie jednostki atakujące polskie wybrzeże.
Udostępnione do zwiedzania jedno ze stanowisk składa się z żelbetowego schronu amunicyjnego o grubości ścian i stropów ponad dwóch metrów, na dachu którego znajduje się oryginalne działo zamaskowane parasolem z rur stalowych. W czasie wojny działo pokrywała dodatkowo siatka maskująca i sztuczna roślinność. Wnętrze zostało odtworzone zgodnie z jego pierwotnym wyglądem. Można obejrzeć windy amunicyjne dostarczające ładunki do działobitni, pomieszczenia służące do przechowywania ładunków miotających oraz pocisków, środki łączności używane w walce i inny sprzęt wojskowy.
Stanowisko armaty Bofors jest oddziałem Muzeum Obrony Wybrzeża, które znajduje się w lesie na zachodnich rogatkach miasta Hel. Utworzono je w 2006 roku z inicjatywy stowarzyszenia o nazwie „Przyjaciele Helu”, w wybudowanym przez Niemców w 1940 roku stanowisku Baterii „Schleswig Holstein” o kryptonimie B2 (Bruno). W skład niej wchodziły trzy stanowiska artyleryjskie, w których okupanci umieścili największe wówczas armaty o kalibrze 406 mm. W kompleksie znajdowały się też koszary dla żołnierzy, magazyny amunicji i inne obiekty techniczne. Działa te wkrótce przeniesiono do Francji i umieszczono na Wale Atlantyckim. Brały udział w obronie wybrzeża francuskiego podczas desantu alianckiego w 1944 roku.
Stanowiska niemieckiej baterii do połowy lat dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku wykorzystywane były przez Wojsko Polskie, a część półwyspu na wschód od Juraty była terenem zmilitaryzowanym i niemal niedostępnym dla ruchu cywilnego. Stacjonowały tam jednostki wojsk obrony wybrzeża i wojska rakietowe. Używane przez nich obiekty przekazane zostały do użytku cywilnego.
Muzeum Obrony Wybrzeża na powierzchni około trzech tysięcy metrów kwadratowych prezentuje liczne wystawy historyczne dotyczące walk obronnych we wrześniu 1939 roku, przedstawia powojenne losy obrońców polskiego wybrzeża, a także historię największych armat świata. Plenerowy skansen prezentuje uzbrojenie okrętów Polskiej Marynarki Wojennej w latach wojny, takie jak: armaty, torpedy, bomby głębinowe oraz inny sprzęt wojskowy. Ze znajdującej się opodal stacji kolejki wąskotorowej można dojechać do Muzeum Kolei Helskich, zwiedzając przy okazji jeden ze schronów amunicyjnych.
Ogniem z niemieckiej baterii „Schleswig Holstein” dowodzono z dziewięciokondygnacyjnej żelbetonowej potężnej wieży kierowania, którą również można zwiedzić. Znajduje się ona w lesie po prawej stronie drogi dojazdowej do miasta. Jej wysokość wynosi dwadzieścia pięć metrów. Na jej dachu znajdował się ruchomy dalmierz, a wewnątrz pomieszczenia obserwacyjne, część koszarowa oraz techniczna. Obecnie jest tam wystawa związana z zagadnieniami łączności wojskowej oraz prezentowana jest sylwetka polskiego pisarza i marynisty, kapitana żeglugi wielkiej Karola Borchardta.
O budowie systemu fortyfikacji stałych na Półwyspie Helskim polskie władze wojskowe zadecydowały w obliczu zbliżającej się wojny dopiero wiosną 1939 roku. Na zachód od Jastarni utworzono specjalny rejon umocniony chroniący wschodnią część półwyspu przed niemieckim atakiem pancernym i pieszym od strony Władysławowa. Znajdowało się tam dowództwo obrony całego polskiego wybrzeża. W skład wspomnianej linii obrony wchodził jeden lekki i cztery ciężkie bunkry przeciwpancerne noszące nazwy: „Sokół”, „Sabała”, „Saratoga”, „Sęp”, okopy strzeleckie, kilkaset betonowych przeszkód przeciwczołgowych, zapory drogowe oraz zasieki z drutu kolczastego. Rejon nosił nazwę: „Ośrodek Oporu Jastarnia”. Broniący go żołnierze nigdy nie weszli w kontakt z wrogiem, ponieważ w momencie kapitulacji Helu linia frontu przebiegała między Chałupami i Kuźnicą. W miejscu tym półwysep został przerwany i zalany wodą morską po zdetonowaniu przez Polaków ułożonych tam wcześniej zdemontowanych z uszkodzonych okrętów morskich torped, tworzących pole minowe.
Po zakończeniu wojny zdemontowano uzbrojenie bunkrów, ale samych obiektów nie rozebrano, dzięki czemu przetrwały do dnia dzisiejszego. Na początku dwudziestego wieku wszystkie obiekty poddano renowacji, a drogi pomiędzy nimi oznakowano tworząc leśną ścieżkę edukacyjną będącą elementem „Skansenu Fortyfikacji”. W okresie wakacyjnym udostępniony jest do zwiedzania schron „Sabała”, w którym w czasie wojny mieściło się stanowisko dowodzenie całego odcinka. Posiadał armatę przeciwpancerną, ciężki karabin maszynowy i broń lekką. W pobliżu bunkrów zrekonstruowano również część przeszkód terenowych, m.in. żelbetonowe zapory przeciwczołgowe.
Atrakcją jest także Muzeum Historii Helu, mieszczące się przy drodze wjazdowej do miasta. Prezentowane tam wystawy przybliżają etnograficzne i przyrodnicze dzieje półwyspu. Zrekonstruowano tam m.in.: wnętrza kaszubskich chat z przełomu dziewiętnastego i dwudziestego wieku, warsztaty rzemieślnicze osób zajmujących się połowem i obróbką bursztynów, odtworzono narzędzia i łodzie używane przez helskich rybaków. Na uwagę zasługuje wystawa prezentująca przyrodę Bałtyku, ekspozycja o charakterze przyrodniczo-ekologicznym. Wokół muzeum na sporym terenie znajduje się ogród botaniczny i ptaszarnia, Po terenie spacerują znajdujące się na swobodzie różnokolorowe pawie, które można karmić specjalnie przygotowaną dla nich paszą.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze