Początek roku napełnia nas optymizmem, gdyż otwiera przed nami nowy rozdział. To czas, który budzi nadzieję na lepsze jutro, ponieważ z natury jesteśmy przygotowani do przyjęcia pozytywnych zmian. Rozpoczyna się również okres snucia ambitnych planów, których realizację będziemy mogli ocenić dopiero w grudniu, dając sobie tym samym sporo czasu na ich wykonanie. Mimo że czas mierzony jest coraz dokładniej, jak w przypadku japońskich zegarków Citizen, wykorzystujących energię świetlną, jego odbiór pozostaje bardzo elastyczny, przypominając „miękki” czas z obrazu Salvadora Dalego o nazwie „Trwałość pamięci”. W trudnych chwilach sekundy wydają się trwać godzinami, natomiast w momentach radości i szczęścia czas przelatuje niczym błyskawica, często kończąc się, zanim zdążymy w pełni rozkoszować się jego pięknem. I tak to dochodzimy do refleksji: „święta, święta i po świętach”.
Cytrynowy cooler
Skład:
- 1/2 l wytrawnego białego wina;
- 1/2 szklanki cukru;
- sok z jednej cytryny;
- 600 ml mocno schłodzonej wody gazowanej;
- plasterki cytryny i pomarańczy do ozdoby.
Wykonanie:
W dzbanku łączymy wino, sok cytrynowy i cukier. Mieszamy do rozpuszczenia cukru. Przed podaniem dolewamy wodę sodową i dodajemy owoce. Do kieliszków wkładamy lód i wlewamy napój.
Cytrynowy cooler możemy przygotować w wersji bezalkoholowej, zastępując wino sokiem winogronowym (wtedy nie dodajemy cukru lub sypiemy go w ograniczonej ilości, ponieważ sok jest słodki).
Minikanapki z wędzonym łososiem
Skład:
- 24 krakersy (dowolnej firmy);
- 125 g kremowego serka twarogowego;
- 1 łyżka majonezu;
- 1 łyżka drobno pokrojonego koperku;
- 1 łyżka świeżo startego chrzanu (możemy zastąpić chrzanem tartym ze słoiczka, ale będzie mniej ostry i aromatyczny);
- 110 g wędzonego na zimno łososia;
- 24 cienko pokrojone plasterki ogórka;
- koperek do ozdoby.
Wykonanie:
W miseczce starannie mieszamy serek, majonez, tarty chrzan i posiekany koperek. Na każdym krakersie rozsmarowujemy trochę kremu chrzanowego, następnie nakładamy plasterek ogórka, kawałek wędzonego łososia i za pomocą rękawa cukierniczego wyciskamy nieco kremu chrzanowego. Całość dekorujemy gałązką koperku.
(Powyższe przepisy pochodzą z „Wielkiej kuchni amerykańskiej” – książki, którą opracowały laboratoria największych koncernów amerykańskich produkujących artykuły spożywcze).Reklama
Radioaktywny pierwiastek rad, odkryty 21 grudnia 1898 roku przez Marię i Piotra Curie, niebawem zyskał uznanie za swoje właściwości lecznicze. To doprowadziło do jego wykorzystania w produkcji wielu przedmiotów codziennego użytku, w tym kosmetyków i produktów higienicznych, takich jak pasta do zębów, która zapewniała zębom piękny połysk. Zastosowanie farb fluorescencyjnych zawierających rad i siarczek cynku do malowania cyfr na tarczach zegarów ręcznych wydawało się więc rozwiązaniem nie tylko estetycznym, ale także korzystnym dla zdrowia. Zdobiono w ten sposób zegarki, głównie w Stanach Zjednoczonych. Powierzano to zajęcie kobietom o drobnych dłoniach, które umożliwiały precyzyjną pracę. Pierwsze symptomy choroby u amerykańskich pracownic objawiały się bólami i wypadaniem zębów. Mimo to w pierwszym akcie zgonu jednej z nich jako przyczynę śmierci wpisano syfilis. Dopiero po dwóch latach stwierdzono, że rad powoduje chorobę popromienną. Używanie radu do zdobienia zegarków kontynuowano jednak aż do końca lat 30. XX wieku. Ironią losu było, że pracujące przy zegarkach kobiety, nazywane później „radowymi dziewczynami”, nie zdawały sobie sprawy, jak bardzo szybko uciekał im ich własny czas.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
Fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze