Reklama

Gotuj z Tygodnikiem Płockim. Czas na ryby

14/03/2023 13:00

Sandacz to drapieżna ryba zamieszkująca centralną i wschodnią Europę. Sandacza można spotkać zarówno w jeziorach czy rzekach, jaki i – ze względu na dobrą tolerancję niskich stężeń soli – w przybrzeżnych wodach Bałtyku. Od wieków należał do ryb chętnie spożywanych przez ludzi, o czym świadczą badania archeologiczne prowadzone na wyspie Wolin. Na podstawie zebranych materiałów ustalono, że najczęściej występującą rybą w jadłospisie ówczesnych mieszkańców tej wyspy (IX-XII w) był sandacz. Przez kolejne stulecia nasze preferencje smakowe nie uległy zmianie, bo do dzisiaj sandacz zajmuje czołowe miejsce wśród ryb słodkowodnych Europy i to zarówno pod względem smaku, jak i ceny. Jego białe, delikatne mięso jest chętnie wykorzystywane przez szefów kuchni luksusowych restauracji. To z tych powodów hodowla sandacza staje się coraz bardziej popularna, mimo że nie zalicza się do łatwych. Dzięki hodowli możliwe jest również reperowanie nadwątlonych stanów sandacza w naturalnych zbiornikach wodnych. Obecnie rozpoczął się okres ochronny dla tej ryby, stąd na obiad ze złowionego w jeziorze sandacza musimy poczekać do czerwca. Niemniej poniższy przepis doskonale sprawdza się i w przypadku pstrągów. Wielki Post jest w toku, stąd do łask wracają przepisy na rybne potrawy.

Pieczony sandacz/pstrąg
Skład:

  • sprawiony sandacz/pstrąg o wadze ok. 1 kg;
  • 4 łyżki miękkiego masła;
  • 1 pęczek koperku;
  • 1 cytryna;
  • 1 ząbek czosnku;
  • 125 ml bulionu warzywnego;
  • 2 ziemniaki;
  • gęsta, słodka śmietana do posmarowania ryby;
  • sól, pieprz.

Wykonanie:
Sandacza starannie płuczemy i osuszamy. Następnie nacieramy rybę solą oraz pieprzem i skrapiamy sokiem z cytryny. Nagrzewamy piekarnik do 200 st. C. Drobno kroimy koperek (odstawiamy jedną jego gałązkę), mieszamy z miękkim masłem, solą i przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Obieramy ziemniaki i wraz z odłożoną gałązką koperku umieszczamy w brzuchu ryby (ziemniaki usztywnią rybę). Przekładamy rybę do naczynia żaroodpornego brzuchem do dołu, a wierzch ryby smarujemy ziołowym masłem. Sandacza pieczemy 10 minut. Po tym czasie wlewamy gorący bulion. Pieczemy kolejne 25 minut, po czym smarujemy rybę gęstą śmietaną. Sandacza podajemy z cząstkami cytryny i czosnkowym pieczywem.

Reklama

Sandacz dużym popytem cieszył się za czasów cesarstwa austriackiego. Podobno w 1880 roku do Wiednia dostarczono 400.000 kg tej ryby z ujścia Wołgi Astrachania. Drugim co do wielkości dostawcą tej ryby na wiedeńskie stoły było węgierskie jezioro Balaton. Do dzisiaj jesienne polowy sandaczy w Balatonie są ogromną atrakcją dla wędkarzy. W szlacheckiej Polsce sandacz zajmował szczególne miejsce. W XVIII wieku mówiono, że na dwa dania rybne jedno musi być z sandacza, co wskazywałoby na obfitość tej ryby w naszych jeziorach i rzekach. Obecnie nie jest tak popularny ani w naturze, ani w kuchni, choć może dzięki rozwojowi hodowli powróci na nasze stoły. Czekając na te czasy, doceniajmy inne hodowlane ryby, dzięki którym możemy wzbogacać nasze menu w rybie mięso.

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia

Reklama

Fot. Piotr Chudzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości