Reklama

Gotuj z Tygodnikiem Płockim. Barszcz zielony

13/04/2021 16:36

Ciekawość to podobno pierwszy stopień do piekła. No właśnie, ale jak to piekło wygląda? Pewnemu człowiekowi Bóg je pokazał. Była to piękna kraina, gdzie pod dostatkiem było pysznej zupy. Mimo to, ludzie cierpieli głód, ponieważ mieli tak długie łyżki, że nie mogli nimi sięgać do ust. Cierpieli głód, choć żyli w krainie, gdzie pod dostatkiem było jedzenia. Następnie Bóg pokazał człowiekowi drugą krainę. Na pierwszy rzut oka taką samą, bo wokoło był ten sam piękny krajobraz, ta sama zupa i te same koszmarne łyżki. Jednak mieszkańcy owej krainy nie byli głodni, ponieważ karmili się nawzajem. Tak wyglądało niebo.

Barszcz zielony
(przepis ten pochodzi od studentki Wyższej Szkoły Gospodarki Anastasi Ganichevy z Kijowa)
Skład:

  • 500 g wieprzowych żeberek;
  • 1 cebula;
  • 1 marchewka;
  • 2 ziemniaki;
  • 70 g szczawiu;
  • 4 jajka;
  • 1 liść laurowy;
  • 2 łyżki oleju;
  • sól.

Wykonanie:
Starannie płuczemy wieprzowe żeberka. Umieszczamy je w garnku i zalewamy zimną wodą. Zagotowujemy i usuwamy powstające szumowiny. Gotujemy mięso co najmniej godzinę. Po tym czasie wyjmujemy mięso, obieramy z kości i ponownie umieszczamy w bulionie. Obieramy cebule i marchew. Cebulę drobno siekamy, marchew ścieramy na tarce o grubych oczkach. Na patelni rozgrzewamy olej i przesmażamy na nim cebulę z marchwią (ok. 3-5 minut). Przesmażone warzywa dodajemy do bulionu. Ziemniaki obieramy, kroimy w kostkę i umieszczamy w zupie razem z liściem laurowym. Jajka gotujemy na twardo i obieramy. Płuczemy świeży szczaw i dodajemy do zupy, gdy ziemniaki są miękkie. Szczaw dodajemy do zupy pod koniec (nie ma potrzeby długiego gotowania szczawiu). Gotową zupę należy przykryć pokrywką i pozwolić jej odpocząć, aby szczaw dobrze się zaparzył oraz żeby smaki w zupie uległy połączeniu. Zielony barszcz serwujemy z cząstkami jajek ugotowanych na twardo.
Zupą, którą teraz będziemy karmieni, jest ukraiński barszcz zielony. Poniższy przepis jest efektem zajęć zdalnych prowadzonych dla przedmiotu o nazwie „kuchnie świata”. W ramach ćwiczeń studenci, którzy na co dzień przebywają w Kijowie, zbierają kuchenne historie i receptury na potrawy kuchni ukraińskiej tworząc pod moim kierunkiem ukraińską książkę kucharską. W efekcie wszyscy odczuwamy satysfakcję, ja - poznając kuchnie naszych wschodnich sąsiadów, oni - chwaląc się bogactwem swojej kultury kulinarnej.
W neolicie, kiedy nauczyliśmy się produkować jedzenie, człowiek stał się mniej bezwzględny. Opieka nad ludźmi starymi nie obciążała już tak bardzo społeczności, a nawet była korzystna. Seniorzy posiadali wiedzę popartą doświadczeniem oraz byli pomocni przy lżejszych pracach domowych, takich jak opieka nad dziećmi, czy przygotowywanie posiłków. Istnieje koncepcja, że zupa powstała na potrzeby osób starszych, które często pozbawione uzębienia, jedynie zupę mogły spożyć w sposób komfortowy. Gotowanie nie tylko zmiękczało składniki zanurzone w wodzie, ale sprawiało, że część substancji odżywczych trafiało do płynu, stając się łatwo przyswajalnymi dla posilających się ludzi. Może dlatego, w badaniach psychologicznych respondentom zupa kojarzy się z troską, rodziną bądź ciepłem. Czyżby było to echo neolitycznych doświadczeń?

Reklama

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
fot. Piotr Chudzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości