Reklama

Gehenna mieszkańców posesji przy ul. Harcerskiej, czyli życie w hałasie myjni samochodowej

10/04/2022 15:38

Proszę sobie wyobrazić dom jednorodzinny, trzypokoleniowy, stojący przy głównej ulicy Imielnicy, tonący w zieleni. I proszę sobie wyobrazić, że tuż za płotem, przed prawie dwoma laty wybudowana została myjnia samochodowa, pracująca nie tylko w dni robocze, ale też w weekendy i wszystkie święta. Początkowo nawet przez całą dobę. Kto by chciał tam mieszkać i mieć takie sąsiedztwo?

Nasi czytelnicy wiedli spokojne życie, mieszkając w domku przy ulicy Harcerskiej. Cisza, spokój, mogli spędzać czas w ogrodzie pełnym zieleni, gdzie spotykali się ze swoimi znajomymi albo zwyczajnie odpoczywali na świeżym powietrzu. Taki sielski obrazek należy dziś do historii.
Obok domu naszych czytelników, przy zbiegu ulic Leszczynowej i Harcerskiej, była niezagospodarowana działka. Działka została wydzierżawiona, a dzierżawcy postanowili, że wybudują tam bezdotykową myjnię samochodową. Na początku Państwo K. nie wiedzieli, co tam będzie budowane. O tym, że tuż pod ich oknami powstaje bezdotykowa myjnia samochodowa, dowiedzieli się dopiero od właścicielki gruntu, z którą sami się skontaktowali.
Na plac budowy robotnicy weszli w maju 2020 roku, zaczęły się przygotowywania terenu pod inwestycję. Niesamowity hałas towarzyszył przez kilka miesięcy nie tylko Państwu K., ale też innym okolicznym mieszkańcom. Pył, który unosił się podczas wyrównywania terenu i przycinania kostki, wdzierał się wszędzie, nie tylko na teren sąsiednich posesji. Był na całej ulicy, pokrywał okoliczne domy, dachy, drzewa, nasadzenia roślinne i samochody. Prace odbywały się w miesiącach letnich, od maja do sierpnia. Wówczas Państwo K. nie mogli nawet otwierać okien, bo wszystkie pyły leciały wprost do ich domu.
15 września 2020 roku na myjni został wywieszony baner z informacją, że wkrótce nastąpi otwarcie. Państwo K. natychmiast skierowali pismo do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Płocku, żeby ten sprawdził postawioną wiatę, bo zgodnie z wiedzą Pana K., projekt nie był przygotowany zgodnie z zasadami sztuki budowlanej.
„Z obliczeń wynika, że konstrukcja wiaty nie spełnia wymagań konstrukcyjnych, użytkowych, normowych oraz stwarza dodatkowe niekorzystne warunki dla nas. Nasz dom znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie myjni i obawiamy się o bezpieczeństwo własne, użytkowników myjni, jak również przypadkowych przechodniów. Zagraża ona naszemu życiu, bezpieczeństwu i zdrowiu, a także mieniu”. Do listu dołączono wyliczenia fachowców.
12 października 2020 roku PINB odpowiedział: „W wyniku analizy złożonych dokumentów i wyników kontroli Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Płocku (…) wydał decyzję sprzeciwu na użytkowanie przedmiotowego obiektu budowlanego (…)”. Niestety po tej decyzji nie zostały podjęte żadne działania. Dopiero 23 października 2020 roku, po kolejnej interwencji Państwa K. w PINB, zostało wszczęte z urzędu postępowanie administracyjne naprawcze w celu doprowadzenia obiektu budowlanego do stanu zgodnego z przepisami.
Pod koniec października 2020 roku, Państwo K. wreszcie doczekali się, że wiata myjni, która stwarzała zagrożenie, została rozebrana. Wszystkie elementy zostały zdemontowane, a na placu pozostał jedynie kontener.
15 stycznia 2021 roku, zostały przywiezione nowe elementy konstrukcji wiaty, a zdemontowane elementy zostały zabrane. Kilka dni później rozpoczęło się montowanie nowej konstrukcji. Mimo bardzo niskich wówczas temperatur, myjnia rosła. Ostatecznie 21 kwietnia 2021 roku obiekt został otwarty.
Jeśli ktoś myślał, że w tym momencie problemy Państwa K. się skończyły, to bardzo się myli. Szybko okazało się, że ruch na myjni był bardzo duży, a to wszystko w sąsiedztwie niegdyś spokojnego, jednorodzinnego domu.
Codziennością Państwa K., stał się hałas powodowany głównie przez pianownice i ciągły szum wody, uderzającej o blachę pojazdów. W sąsiednim domu słychać również odgłosy silników pojazdów, które niejednokrotnie nie są wyłączane nawet na czas ich mycia. Ze stojących na myjni pojazdów do domu dobiegają też dźwięki dudniącej muzyki, a także przekrzykiwania użytkowników myjni.
Najgorzej było i jest w weekendy oraz tuż przed świętami. Wtedy samochody czekają w kolejce, stojąc pod domem na włączonych silnikach.
Hałas to nie jedyny koszmar, z jakim okoliczni mieszkańcy muszą żyć na co dzień. Wszelkie chemikalia używane na myjni czasami czuć całymi dniami w otaczającym powietrzu, a po otwarciu okien przedostają się także do domu. Odory chemii i spalin, a nawet piana z myjni przedostają się wraz z wiatrem na sąsiednie działki, nie tylko na działkę Państwa K.

Więcej w kolejnym wydaniu Tygodnika Płockiego.

Reklama

Jol.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    stafek - niezalogowany 2022-04-10 22:09:07

    Biznes nie powinien dokuczac sąsiadów, ale pisanie że czuć zapach piany i spalin wokół posesji - to Płock tam śmierdzi w całym mieście. A działania szkodliwe z Petrochemi jakoś nie przeszkadzają państwu K

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Renata - niezalogowany 2022-04-11 07:51:05

    Użytkownik myjni, czy troll właściciela? ???? A może zwykły mały zazdrośnik z blokowiska?

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    JanB - niezalogowany 2022-04-11 06:54:26

    Niech się cieszą że to myjnia, nie wysypisko lub chlewnia...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości