Lasy są nie tylko źródłem cennego surowca – drewna, ale też idealnym miejscem na wypoczynek. Dlatego leśnicy każdego roku podejmują różnorodne działania, które mają na celu ochronę lasów, ale także zapewnienie bezpieczeństwa osobom, które w nich odpoczywają.
W polskich lasach można wypoczywać na wiele sposobów. Przebywanie pomiędzy drzewami przynosi nam bowiem same korzyści. Już 25 minut spędzonych w lesie obniża poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu. Coraz częściej mówi się o tym, że leśne wędrówki mogą być skuteczną formą terapii między innymi dla osób z depresją. Są także odpoczynkiem od zgiełku miasta, pomagają nam na nowo połączyć się z naturą. Nie wszyscy to rozumieją, dlatego leśnicy monitorują lasy między innymi przy pomocy fotopułapek.
Aby las był bezpieczny
Z roku na rok ilość odnotowanych interwencji Straży Leśnej rośnie. Najczęstsze wykroczenia to nieuprawnione wjazdy, kłusownictwo, podpalenia, ale także zaśmiecanie lasu. To prawdziwa zmora lasów, którymi zarządza Nadleśnictwo Łąck. Jednak śmieci to ogromny problem leśników w całej Polsce – zarówno te wyrzucane w większych ilościach jednorazowo, jak i pojedyncze pozostawione często na całym obszarze lasu, a w szczególności wzdłuż szlaków komunikacyjnych. Te ostatnie są najtrudniejsze do wyeliminowania, ponieważ najczęściej wyrzucane są spontanicznie w różnym czasie i miejscu.
I w tym momencie leśnikom z pomocą przychodzi elektronika, a w szczególności fotopułapki. Sprawca nie może być pewny, czy akurat w tym momencie nie jest obserwowany, a „oko” leśników może być wszędzie: na stojącym drzewie, ukryte w ściółce, w starym pniu, w stosie leżącego drewna. Nowoczesne fotopułapki mają coraz większe możliwości: są coraz mniejsze, przez co łatwiej jest je ukryć, posiadają lepszą optykę, rozdzielczość nagrywanego materiału oraz łączą się bezpośrednio z osobą, która nadzoruje dany obszar poprzez sms, mms, e-mail lub radiowo, co umożliwia często bezpośrednią interwencję Służby Leśnej.
Jednocześnie fotopułapki dbają o pełną anonimowość innych użytkowników lasu poprzez szyfrowanie nagranych i przesyłanych materiałów. Dowodem na to, że są one skuteczne, jest ostatnie zatrzymanie sprawcy zaśmiecania na gorącym uczynku przez służbę terenową łąckiego nadleśnictwa. Jakież było jego zdziwienie, gdy po chwili zobaczył strażnika leśnego stojącego przy jego samochodzie.
– Nie pomogło tłumaczenie, że butelka wypadła z samochodu, a z pozostałymi śmieciami nie ma nic wspólnego, ponieważ zatrzymał się tu po raz pierwszy. Dlatego też, dla odświeżenia pamięci kierowca został „zaproszony” do Posterunku Straży Leśnej w Nadleśnictwie Łąck, gdzie po przedstawieniu nagrań „pamięć wróciła” i przyznał się do wszystkiego – opowiada o sytuacji Bartosz Wasilewski z Nadleśnictwa Łąck.
Nie obyło się oczywiście bez dłuższej rozmowy na temat tego, jak szkodliwe jest bezwiedne zaśmiecanie lasu. Na szczęście sprawca okazał skruchę i nawet zaproponował, że w obecności strażników posprząta wszystkie śmieci w okolicy, w której został złapany. – Dodatkowo przyjął mandat, który nie był w symbolicznej wysokości 100 zł – dodaje Bartosz Wasilewski.
Ta sytuacja pokazuje nie tylko to, że elektronika rzeczywiście pomaga w pracy Straży Leśnej i dodatkowo „chroni” las. Jak widać, sprawcy zaśmiecania często nie zdają sobie sprawy z tego, jak bardzo swoim zachowaniem szkodzą lasom, z których przecież sami korzystają.
Pamiętajmy, że ochrona lasu to także dbałość o różnorodność biologiczną, ochrona przed wieloma zagrożeniami – klęskami żywiołowymi, plagami owadów, chorobami drzew, pożarami i zanieczyszczeniami. W ten sposób Lasy Państwowe nie tylko dbają o przyrodę, ale umożliwiają korzystanie z jej dóbr, aby było to bezpieczne zarówno dla lasów, jak i ich użytkowników.
Materiał partners
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze