Reklama

Felieton – Wiesław Kopeć

28/03/2017 12:16

Radykalna demokratyczna opozycja straszy, że ludzie pod obecnymi rządami wytną w całym kraju wszystkie drzewa. Jest w tym duża i śmieszna przesada. Ludzie kochają drzewa, pielęgnują je, lubią wypoczywać w ich cieniu. Polacy nie są idiotami, którzy chcieliby zamienić kraj w pustynię. Korzystają tylko z przystępnego prawa i robią wielkie porządki, na które przez lata nie mogli dostać łatwego pozwolenia. Teraz ludzie pozbywają się na swoich działkach drzew starych, spróchniałych, często zagrażających bezpieczeństwu, a na ich miejscu sadzą nowe drzewa. To jest postępowanie logiczne, normalne, zdroworozsądkowe. Każdy ma prawo dysponować swoją własnością w granicach, które nie wyrządzają szkody innym. W tym przypadku nie było i nie ma takiego zagrożenia. Jednak wiele wskazuje na to, że pod presją totalnej opozycji, która programowo krytykuje z marszu wszystko, co pochodzi od nowej władzy, wolność decydowania o zagospodarowaniu własnych działek nie potrwa już długo. Rząd powoli wycofuje się z dobrych rozwiązań.
A jeśli już o drzewach mowa, to nie sposób nie wspomnieć o postępie, jaki dokonał się za nowej władzy w dziedzinie dystrybucji drzewa tartacznego. Mało to musi obchodzić mieszkańców miasta, ale zgłaszają się ludzie z okolic i mówią jak jest. Za poprzedniej władzy mimo szumnych deklaracji o wolnym rynku, państwie prawa, równości wszystkich podmiotów gospodarczych na mocy przepisów Konstytucji i różnych ustaw rynek drzewny był w sposób absolutnie skandaliczny zamknięty dla nowych podmiotów gospodarczych. Drzewo do przetwórstwa po cenach gwarantujących konkurencję mogły kupić tylko te tartaki, które zrobiły tzw. „historię zakupu”, inne musiały płacić dużo drożej, co najczęściej prowadziło do ich upadłości. To tak jakby w Auchan mogli kupować po uprzywilejowanych cenach tylko ci, którzy już parę razy zrobili tam zakupy, a od innych żądano by za ten sam towar dwa razy więcej. Tego patologicznego układu strzegł przez lata Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, przymykając oko na nieprawidłowości w Lasach Państwowych przede wszystkim niezbyt dokładnymi badaniami rynku. I wszystkim wydawało się, że jest w porządku, dopóki jeden wnikliwy klient nie rozgryzł tego systemu.
Kosztowało to wiele zdrowia, ale powiodło się. Nowy Dyrektor Generalny LP dostrzegł te nieprawidłowości i uruchomił parę tygodni temu sprzedaż dla firm unieczynnionych przez lata, czyli dyskryminowanych w majestacie prawa z winy państwa. Teraz musimy tylko czekać na owoce tych decyzji. Miejmy nadzieję, że otworzą one szansę przed małymi rodzinnymi firmami, które stanowią niekiedy jedyne źródło dochodu dla wieloosobowych rodzin. Jakaś mała kropla sprawiedliwości spadła i na tych pokrzywdzonych dotąd ludzi. Tej sprawiedliwości nie otrzymali od poprzedniej władzy, czyli obecnych zdeterminowanych obrońców demokracji. Mieli oni szansę zaprowadzić prawdziwą demokrację, kiedy dzierżyli władzę. Z tej szansy nie skorzystali. Dlatego za wątpliwą służbę otrzymali stosowne podziękowanie. Szkoda, że robią teraz tyle hałasu.

Wiesław Kopeć

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości