Reklama

Felieton - Wiesław Kopeć

14/10/2014 10:55

Na Dzień Nauczyciela

Dziś Dzień Nauczyciela, więc będzie o szkole. W tej dziedzinie pełna stabilizacja i sukces. Nawet pani minister edukacji ostała się na stanowisku po zmianie rządu, a poparcie dla partii rządzącej poszybowało w górę. To sygnał, że jest jak być powinno. A jak jest i być powinno? Zarobki ustabilizowane od początku III Najjaśniejszej Rzeczypospolitej na poziomie trzeciego świata. To dobrze, to wyzwala w kadrze pedagogicznej zanikającego we współczesnym świecie zachodnim ducha poświęcenia i ofiary. W obronie tego ducha równo od początku transformacji stają koalicje i opozycje. Udało się go wspólnymi siłami ocalić, to chyba największy sukces polskich przemian ustrojowych. Trzymani na diecie nauczyciele są dla bystrej młodzieży najskuteczniejszym antyprzykładem, jak trud uczenia się przekłada się na sukces zawodowy. Pewnie dlatego większość obecnie uczęszczających do szkoły marzy o tym, żeby wyjechać. A ponieważ państwu najbardziej zależy na tym, żeby ich stąd jak najszybciej wypchnąć, to wszystko na razie układa się pomyślnie.
To oczywiście niejedyny sukces, jaki udało się osiągnąć w resorcie edukacji. Program, jak skutecznie zniechęcić młodych Polaków do pozostania w kraju, idzie w parze z programem, jak skutecznie zniechęcić ich do uczenia się języka polskiego i, przede wszystkim, kultury polskiej. I ten udaje się znakomicie. Ostatnio Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne opublikowały monumentalne dwutomowe repetytorium powtórzeniowe dla przygotowujących się do zdawania “nowej matury”. Na szczęście wydrukowano je na błyszczącym papierze tak małą i szarą czcionką, że będzie nadawało się jedynie dla osób z sokolim wzrokiem i silnymi nerwami. A ponieważ takich jest teraz niewiele, sukces gwarantowany. Zresztą, trzeba pamiętać, że wszystkie wydawnictwa reformujące polską edukację pod szlachetnym nadzorem ministerstwa oświaty od 15 lat z wielkim powodzeniem uskuteczniły niezdolność młodzieży do mówienia czegokolwiek. Na ten użytek wynaleziono ramkowo-tabelkowy przekaz treści, zaakceptowany przez metodyków. Nadaje się znakomicie.
I na koniec nowość na rynku kruczków edukacyjnych. Jak wiadomo, kilka lat temu do łask wróciła matematyka. Nauczyciele zapalili się, mimo diety, do rozbudzania w młodzieży pasji i ambicji naukowych w tej dziedzinie. Wiadomo, matematyka to królowa nauk. Kogo jak kogo, ale królową trzeba uszanować, najlepiej zacząć jak najwcześniej. Odbyło się dotąd 9 edycji Olimpiady Matematycznej dla Gimnazjalistów, a w tym roku klops. Za dobrze szło nauczycielom i gimnazjalistom, musiały się pojawić “przejściowe trudności”, które osłabiłyby zapał do rozbudzania w młodzieży prawideł logicznego myślenia. Najpierw latem tego roku okazało się, że w ogóle nie ma przepisów na organizację olimpiad w gimnazjum. Kiedy takie ministerstwo wysmażyło łaskawie w II połowie września, okazało się na szczęście, że nie ma pieniędzy na ich organizację. Ciesząca się dużym powodzeniem wśród młodzieży gimnazjalnej Olimpiada Matematyczna w tym roku nie rozpoczęła się. Jak to dobrze. Mogłoby się okazać, że wyuczona logicznego myślenia przez królową nauk młodzież dostrzegłaby w końcu prawdziwe intencje rządzących i zmiotła ich jednym kopem (choćby wyborczym, choć niekoniecznie). Na razie wszystko wróciło do polskiej normy, więc i słupki poszybowały w górę. Brawo, Polacy!

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości