Reklama

Felieton - Wiesław Kopeć

16/09/2014 11:32

O czytaniu „Trylogii” i nie tylko

Roman Pawłowski na łamach “Gazety Wyborczej” wytacza ciężkie armaty przeciwko “Trylogii” Henryka Sienkiewicza, odkurzonej przez Prezydenta Bronisława Komorowskiego w ramach akcji “Narodowego Czytania”. Polacy mało czytają, dorośli nie dają przykładu dzieciom i młodzieży, więc Prezydent słusznie próbuje obudzić w rodakach miłość do polskich książek. Przecież nie będzie popularyzował, na litość boską, “Gry o tron”, którą dziennikarz “Wyborczej” proponuje zamiast “Trylogii”. Rok temu czytany był Fredro, teraz przyszła kolej na Sienkiewicza. Dziennikarz GW wzywa jednak ostentacyjnie: “Nie czytajcie Sienkiewicza” – bo źródło wszelkiego zła toczącego Polskę tkwi w sześciu tomach “Trylogii”. To duża przesada, by winić Sienkiewicza nawet za brawurę na polskich drogach, która kosztuje rocznie życie paru tysięcy rodaków, i za pijaństwo, i za “ksenofobię i zaściankowość, mitomanię i megalomanię”…
Trylogia” bowiem to “piekielna mieszanka”, “jad, zatruwający życie publiczne i zbiorową wyobraźnię”, “fatalne dziedzictwo”, które zagnieździło się w umysłach naszych polityków. W jaki sposób, skoro od dziesiątków lat nikt już tego nie czyta, nie wiem, ale pan Pawłowski bije na larum i przestrzega przed zgubnym wpływem książek Sienkiewicza na młodzież. Być może naszą zbiorową wyobraźnię powinien kształtować ulubieniec “Wyborczej” Piotr Najsztub, który proponuje “nagie opalanie się rodziców z dziećmi”. Stąd nic dziwnego, że nie o rozwijanie ducha patriotycznego w polskiej młodzieży chodzi dziennikarzom z Czerskiej, tylko o rozwijanie ducha erotomańskiego i poszukiwanie “11 tysięcy orgazmów”.
Tymczasem akcja Narodowego Czytania “Trylogii” w Płocku wypadła naprawdę pięknie. Książnica Płocka postarała się o wybór najlepszych fragmentów z trzytomowego “Potopu”, które odczytywali przy pomniku Ludwika Krzywickiego dorośli oraz dzieci i młodzież z płockich szkół. W tym wspólnym czytaniu było naprawdę coś budującego. I wcale nie brzmią jak komunały słowa Prezydenta, że “Trylogia” była i jest “kroniką naszych militarnych oraz duchowych zwycięstw”, że jest jak “mityczna historia o poszukiwaniu prawdy, o potrzebie duchowej przemiany, o poświęceniu i honorze”. Można żywić nadzieję, że w kolejnych latach przyjdzie czas na czytanie znakomitego Prusa, nie powinno zabraknąć miejsca dla Iwaszkiewicza, Dąbrowskiej, Żeromskiego, Bunscha. Ktoś musi w końcu w nas obudzić poczucie polskości po 20 latach kapitalistycznego eksperymentu, który wypłukuje z naszych umysłów wszelką tkankę narodową, patriotyczną, polską. Następne Narodowe Czytanie za rok, ale przecież płocki MDK zaprasza co miesiąc w każdy trzeci czwartek na “Głośne czytanie nocą”. A tam usłyszymy polskich pisarzy, historyków literatury, klasyków historiografii, sztuki. To czytanie nie ma tylko charakteru symbolicznego, niezmiennie od wielu lat odbywa się w tym samym miejscu o tej samej porze dla wszystkich zainteresowanych formowaniem postaw humanistycznych w młodzieży. Czy znajdzie się w tym mieście “10 sprawiedliwych” – nauczycieli, inteligentów katolickich, księży, nauczycieli, dziennikarzy, prawników, lekarzy, pracowników kultury, którzy raczyliby zaszczycić to wydarzenie i napić się z kielicha polskości? Najbliższa okazja już 25 września. Bohaterem czytania będzie tajemnicza dość postać – Ferdynand Hoesick.

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości