Reklama

Felieton - Jerzy Ogonowski

29/06/2016 13:02

I trzeba zmienić plan… Miało być o sprawach krajowych i będzie, ale za chwilę… Anglicy wyszli z Unii! I co na to Unia? Jeszcze nie wiadomo, ale czegóż można się spodziewać po brukselskich biurokratach? Receptą na niezadowolonych z Unii może być tylko „więcej Unii”! Więcej socjalizmu, więcej biurokracji, więcej regulacji… Możliwości są nieograniczone. Czemuż bowiem poprzestać na liczbie szczebli w drabinie na metr kwadratowy i kącie oparcia o ścianę, kiedy jest tyle innych parametrów? Cała nadzieja na powstrzymanie tego szaleństwa w postawie krajów członkowskich, ich obywateli i władz… W naszym pięknym kraju na przykład spodziewam się entuzjastycznej reakcji na ten sukces demokracji w zaprzyjaźnionym kraju. Zaraz po zakończeniu radomskiego marszu z okazji wydarzeń Czerwca 76, lider rodzimych miłośników „najlepszego z możliwych ustrojów” uda się zapewne do Wielkiej Brytanii, by osobiście pogratulować zwycięzcom. A w kraju tymczasem jego towarzysze zorganizują prawdziwe święto. Radosne marsze, wiece, pikniki…
I tak wróciliśmy na rodzime podwórko. A kraj nasz zdaje się coraz bardziej zmierzać w kierunku wyznaczonym przez Brukselę… Myślą przewodnią jest często powtarzane stwierdzenie, że wolny rynek nie rozwiąże wszystkich problemów. Banał… Oczywiście, że nie rozwiąże! Ale w tym miejscu należy zadać pytanie równie banalne. Czy socjalizm rozwiązuje wszystkie problemy? Tu zacytuję definicję Kisiela, mojego ulubionego felietonisty. Socjalizm polega na bohaterskim zwalczaniu trudności, które nie występują w żadnym innym ustroju. Czyli nie tyle rozwiązuje, co stwarza problemy w innych systemach nieznane, choćby przysłowiowe „przejściowe braki” papieru toaletowego czy sznurka do snopowiązałek!
Starsi Czytelnicy to pamiętają, ale teraz mamy rząd, w którym prym w sprawach gospodarczych wiodą młodzi. W efekcie pojawiają się kolejne projekty, które jako żywo można zaliczyć do kategorii „wielkie budowy socjalizmu”. Ostatnio prawie równocześnie słyszymy dwie zapowiedzi: „Mieszkanie +” oraz Rada ds. Innowacyjności i miliardy, które wydamy na to, by nasza gospodarka była bardziej innowacyjna. Mamy Euro, zatem pozwolę sobie użyć porównania z dziedziny sportu. Władza zdecydowała się na skok. I nie jest to skok do basenu, bez wiedzy, czy jest w nim woda. My, mam tu na myśli wyznawców liberalizmu w jego tradycyjnej, niepostępowej postaci wiemy, że tej wody jest tam niewiele. I wygląda niestety na to, że przyszło nam bezradnie obserwować jak nasi decydenci wykonują na skok „na główkę”…

Jerzy Ogonowski

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości