Reklama

Felieton - Jerzy Ogonowski

24/05/2016 10:10

Ostro było w polskim parlamencie pod koniec minionego tygodnia. Najpierw szefowa rządu pokazała nieznane dotąd szerokiej publiczności oblicze twardziela, wysyłając, najzupełniej słusznie, Komisję Europejską „na drzewo”. I podkreślając przy tym wielokrotnie, że „Polska jest krajem suwerennym”. No… Byłoby miło, gdyby nie pewne okoliczności, o których Pani Premier akurat nie powinna zapominać. „Suwerenność zewnętrzna gwarantuje, że państwo jest niezależne od innych państw w podejmowaniu decyzji. Suwerenność ta polega także na braku możliwości wpłynięcia na państwo za pośrednictwem organizacji międzynarodowych, międzynarodowych grup nacisku i sojuszy politycznych”. To oczywiście cytat z biblii naszych czasów, czyli Wikipedii. Jasno z niego wynika, że suwerenność to tak jak dziewictwo… Jest, albo nie ma… No i w przypadku naszego pięknego kraju niestety nie ma! A dlaczego napisałem, że Pani premier powinna o tym pamiętać? Ano dlatego, że suwerenność utraciliśmy w wyniku wieloetapowego procesu, którego aktem finalnym był podpis pod Traktatem Lizbońskim. Złożony przez Prezydenta RP, brata przywódcy partii obecnie rządzącej…
Tak więc, trzymając się przyjętej konwencji, powtórzmy: cnota została utracona i choć współczesna chirurgia plastyczna potrafi bez trudu przywrócić jej „zewnętrzne znamiona”, to powrotu do stanu pierwotnego nie ma. Zresztą powiedzmy sobie jasno, że termin „utrata” w tym kontekście nie oznacza jakiegoś dramatu. Przeciwnie, najczęściej, choć nie zawsze, jest początkiem czegoś jak najbardziej pożądanego. Nie może jednak być tak, że „zdobywca” rości sobie pretensje do roli „pana i władcy”!
Wróćmy do polityki. Polska nie jest państwem suwerennym, jak twierdzi Pani Premier. Zaklinanie rzeczywistości pod postacią uchwały sejmowej tego faktu nie zmieni. Ale to nie znaczy, że mamy się potulnie godzić na fanaberie państwa komisarzy. Nie może być tak, by pod adresem władz poważnego państwa, nawet jeśli jest to członek UE, kierowana była groźba „przyjęcia opinii dotyczącej praworządności w naszym kraju”, jeśli w ciągu kilku (!) dni nie rozwiążą problemu, z którym bezskutecznie zmagają się od kilku miesięcy. A w dalszej perspektywie nałożenia na to państwo „sankcji”.
Z suwerennością na szczęście jest tak, że można ją odzyskać. Oczywiście nie wystarczy tu zabieg kosmetyczny. Trzeba powalczyć…
Gratulacje dla piłkarzy! Do tematu wkrótce powrócę…

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości