Reklama

Felieton - Jerzy Ogonowski

27/01/2015 08:41

Demografia w dzisiejszym świecie odgrywa rolę zasadniczą. Zwłaszcza w obliczu konfrontacji, z każdym dniem przybierającej na sile, dwóch wielkich cywilizacji. Muzułmanów którzy, tu pozwolę sobie zacytować świeżą (w sensie czasowym) myśl Klasyka, mnożą się jak króliki, oraz chrześcijan i ich kulturowych spadkobierców, dla których obyczaje prokreacyjne tych sympatycznych zwierzątek są głęboko obce. Zachowania wyznawców Proroka zostawmy w spokoju. Żaden ze mnie ekspert „w tym temacie”, a i bezpieczny on za bardzo nie jest… Pozostaję zatem na rodzimym podwórku. Dwa tematy zdominowały ostatnio debatę publiczną. Przytoczona powyżej myśl Głowy Kościoła i pigułka „dzień po”. I od tej drugiej sprawy rozpocznę, proponując spojrzenie nieco odmienne od powszechnie obowiązującego. Przede wszystkim zostawmy w spokoju argumenty medyczne. To, po pierwsze, temat dla lekarzy, a po wtóre, nie o medycynę przecież tak naprawdę w tym sporze chodzi…

Zatem na początek spostrzeżenie banalne, nawet dla osobników o inteligencji pantofelka (o której, zdaje się nauka współczesna nic pewnego nie może powiedzieć). Otóż z „zarodka” który, jak głoszą wyznawcy światopoglądu postępowego, opartego na najnowszych zdobyczach nauki, nie jest człowiekiem, ów człowiek z pewnością powstanie. O ile potencjalna matka nie zastosuje wcześniej rzeczonej pigułki, albo w inny sposób nie skorzysta z prawa do „decydowania o zawartości własnego brzucha’. I teraz wielka polityka. Jak powinien się w tej sytuacji zachować polityk, choćby i „postępowy”, mając na względzie dobro kraju i narodu, które zostało w jego ręce złożone przez „elektorat”? Czy nie powinien okazać najwyższej troski o każdą, choćby i „potencjalną” istotę, która potencjał demograficzny kraju powiększy, żeby nie powiedzieć, wzbogaci? Skupić wszystkie siły, wzorem przedstawicieli, konkurencyjnej cywilizacji, na wzmacnianiu i wspieraniu postaw przysparzających ojczyźnie nowych obywateli, zamiast utrwalania myślenia z tym celem zasadniczo sprzecznego? Co do środków i metod, to rzecz do dyskusji. Chodzi o to, by „kierunek był słuszny”!
A tak przy okazji. Konia z rzędem temu, kto jest w stanie ogarnąć meandry „postępowego” myślenia. Ot, choćby „w naszym temacie”… Jak mowa o dostępie do pigułki „dzień po” i innych „rozwiązaniach” tego rodzaju, to z obozu „postępu” słychać histeryczne wrzaski o „prawie kobiet do decydowania o zawartości własnego brzucha” i tym podobnych, a jak mowa o zjawisku określanym ostatnio eleganckim terminem „mnożyć się jak króliki”, to już o prawach kobiety do … itd. głucha cisza…

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości