Reklama

Felieton - Jerzy Ogonowski

23/06/2014 14:15

Znowu wrze w naszym kociołku. Dwie sprawy zaprzątają uwagę mediów (przede wszystkim, bo tak zwany zwykły obywatel niekoniecznie podziela te preferencje). Przypadek dyrektora szpitala, który odmawia wykonywania niektórych usług i byłego szefa CBA, któremu nie uchylono immunitetu. Przy czym ostatnia sprawa przybrała nieoczekiwany obrót. Immunitet zszedł na plan dalszy, a na czoło wysunęła się pewna willa w Kazimierzu, oraz były prezydent z małżonką. Zacznijmy od końca. Nie będę się zajmował interesami byłego prezydenta. Wiadomo, że ma do tego „smykałkę”, o czym może świadczyć świeża zupełnie historia z pewnym ukraińskim oligarchą. I na zdrowie! Natomiast co do meritum, to mamy tu, zdaje się, klasyczny kłopot bogactwa. Bogactwa rozmaitych służb specjalnych oczywiście. Gdyby przestępców korupcyjnych, jak każdych innych, ścigały prokuratury, sądy i policja (od tego w końcu są), może niektórych „afer” by nie było? A jak się do tych celów powołuje służby specjalne to nie należy się dziwić, że metody działania też specjalne

Podobnie można by skomentować przypadek dyrektora szpitala. Użyję ulubionego cytatu z Kisiela: Socjalizm bohatersko walczy z problemami nieznanymi w żadnym innym ustroju. Gdyby szpital był prywatny, to właściciel decydowałby o tym, kto u niego będzie dyrektorem. Może po prostu miałby poglądy zbieżne z poglądami dyrektora. A może wręcz odwrotnie. Może by się przestraszył ataków medialnych, a może by uznał, że umiejętności fachowe są ważniejsze… W każdym razie byłaby to sprawa między pracodawcą, a pracownikiem. A co z pacjentami? Cóż, właściciel, jeśli nie chce zbankrutować, musi się liczyć ze zdaniem klienta. W jakim stopniu? To jego wybór. Klient też miałby wybór. Są inne szpitale na rynku. A tak… Decyzję musi podjąć prezydent Warszawy. Jaka by nie była, nie uniknie zarzutu, że kierował się względami ideologicznymi.

Zaczął się Mundial. W okolicznościach mocno kontrowersyjnych. Myślę o stronie sportowej, a nie o protestach Brazylijczyków przeciwko marnowaniu pieniędzy publicznych na cele rozrywkowe. Miało być tak pięknie. Nowoczesna technika w służbie sędziów. Koniec z ludzkimi błędami! System będzie rozstrzygał czy był gol, czy nie! I już na dzień dobry taka wtopa! Co z tego, że piłka wpadła do siatki? Wcześniej był faul… którego, zdaniem wielu obserwatorów, nie było! Zwolennicy wyjątkowości rodzaju ludzkiego zacierają ręce…..

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości