Dużo się dzieje na scenie politycznej… A jeszcze ciekawsze rzeczy można obserwować w biznesie. Oto wielki koncern paliwowy, tak się składa, że ulokowany w naszym pięknym mieście, zatrudnia w charakterze członka zarządu wybitnego specjalistę od zarządzania dużymi firmami, dotychczasowego sekretarza stanu w kancelarii premiera, głównego doradcę wizerunkowego poprzedniego szefa rządu. Miał być odpowiedzialny za „komunikację i public affairs, w tym działania związane z obecnością koncernu na rynkach zagranicznych, pozyskiwanie funduszy rozwojowych i kwestie bezpieczeństwa energetycznego”. Oczywiście można by tu zapytać, kiedy Pan O. nabył stosowną wiedzę na temat zagranicznych rynków paliwowych, bezpieczeństwa energetycznego tudzież „pozyskiwania funduszy”? Tyle, że pytania te są nieco spóźnione, bowiem ów ekspert… nie jest już członkiem zarządu Orlenu! „Złożył oświadczenie o rezygnacji… z pełnienia funkcji Członka Zarządu Spółki, podając jako powód troskę o interes spółki publicznej PKN ORLEN S.A. w związku z kontrowersjami jakie wywołała ta nominacja”. Kontrowersje nie dotyczyły wątpliwości wyrażonych powyżej, a wysokości wynagrodzenia. Dwa miliony z kawałkiem rocznie… Trudno skomentować tę decyzję. Czyżby tak wybitny specjalista od wizerunku nie był w stanie przewidzieć, jak to posunięcie ministra skarbu, a więc rządu RP, wpłynie na „imidż” tegoż rządu? Trudno uwierzyć, zatem co? Sabotaż, czy bezgraniczne umiłowanie „kasy”?
W ogóle nowa Pani Premier ma wyraźnego pecha do decyzji personalnych. Jakby mało było jednej afery, równolegle mamy kolejną, z odprawą dla jednej z nowo powołanych szefowych resortów. Kwota wprawdzie mniejsza, marne pół miliona, ale znów trzeba się wycofywać w trosce o wizerunek. Pani Minister zwróci kasę… Widać, że brakuje w rządzie fachowca z branży PR. Tę słabość można wprawdzie szybko usunąć, bo przecież najlepszy specjalista od tych spraw u poprzedniego premiera właśnie stracił robotę, ale… Cóż, zatrudnienie go byłoby… kolejnym błędem wizerunkowym!
A tak przy okazji przypomniał mi się dowcip, zupełnie nie a propos:
Icek do kumpla:
– Mosiek, a czemu ty tego pornosa oglądasz od końca?
– Icek, ty nic nie mów, ty patrz! Zaraz będzie, jak ona jemu oddaje pieniądze…
Jerzy Ogonowski
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze