Reklama

Felieton J. Ogonowski

11/02/2015 13:48

Miniony tydzień upłynął pod znakiem konwencji. Sejm ratyfikował „Konwencję w sprawie przemocy wobec kobiet i przemocy domowej”. A największa partia opozycyjna zaprezentowała swojego kandydata na prezydenta RP podczas konwencji „w amerykańskim stylu”. Zatem o tej pierwszej… Zacznę niekonwencjonalnie. Tekst ów, liczący czterdzieści osiem stron, przeczytałem… Jeśli komuś z Szanownych Czytelników również się to udało, to gratuluję samozaparcia! Komentarz właściwie należałoby sobie darować, ale skoro już wykonałem ten heroiczny wysiłek, to krótko… Klasyczny lewacki bełkot, wyprany z wszelkiej treści. Jeśli potencjalne ofiary wymienionej w tytule przemocy liczyły na istotną zmianę swojej sytuacji życiowej wskutek ratyfikowania tego „dokumentu”, to niestety… Na szczęście w naszym pięknym kraju skala zjawiska jest… najmniejsza w Europie. Polki są ofiarami przemocy domowej kilka razy rzadziej niż obywatelki kroczących w awangardzie postępu krajów skandynawskich czy naszych zachodnich sąsiadów! I co wy na to, rodzimi miłośnicy postępu i krytycy „moheru” i „ciemnogrodu”?
Rozkręca się kampania prezydencka! Stanął do wyścigu obecny lokator Pałacu Namiestnikowskiego. Co za ulga… Pozostaje już tylko poczekać na gwiazdę rodzimej muzyki rockowej, kandydatkę „zielonych” (choć w środku raczej czerwoną) i nadal hamletyzującego niedoszłego kandydata partii, która jednak postawiła na „świeżą krew”. Ta zresztą pojawiła się, by zaraz zniknąć… Czekamy zatem na powrót! Ale miało być o konwencjach! Za nami konwencja głównego rywala obecnej głowy państwa. Przepraszam za ten patetyczny ton, ale to gra o najwyższy urząd w kraju! Konwencja w stylu amerykańskim, ale z przemówienia bohatera wieczoru nie wynika niestety, że możemy oczekiwać nad Wisłą „drugiej Ameryki”… Może i dobrze. Jeśli pomyślimy, jak się zakończyła obietnica „drugiej Japonii”, że o „drugiej Polsce” nie wspomnę… Wśród zapowiedzi kandydata, dotyczących, jakże by inaczej przyszłości narodu pod nową władzą, jedna warta jest podkreślenia. Przywrócenie poprzednich przepisów o wieku emerytalnym. Super!? Nie dla wszystkich. Są tacy, co by chcieli pracować dłużej. Niestety… Przyszły ojciec narodu z tych, co to wiedzą lepiej, co dla obywateli dobre. Obce mu pomysły liberałów, by każdy człowiek sam decydował, kiedy zakończyć karierę zawodową i udać się na zasłużony odpoczynek. Co to, to nie! Wszak po to sobie wybieramy „głowę państwa”, by za nas myślała. Jak sama nazwa wskazuje, nieprawdaż?

Jerzy Ogonowski

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości