Reklama

Fałszywe umowy kupna samochodów

14/01/2009 08:54
Pod koniec ubiegłego roku policjanci z zespołu do walki z przestępczością samochodową sekcji kryminalnej w Płocku ostrzegali przed zakupem samochodów sprowadzanych z zagranicy, jeśli na umowie kupna sprzedaży widnieją dane obcokrajowców, a nie Polaków, którzy rzeczywiście auto sprzedają. Są już pierwsze osoby, które na ten z pozoru błahy szczegół nie zwróciły uwagi i teraz mają poważne problemy.

Krótko cieszył się kupionym w komisie volkswagenem golfem mieszkaniec gminy Wyszogród. Ze zdziwieniem obserwował, kiedy na jego posesji zjawiali się kryminalni z płockiej komendy. Numery nadwozia golfa były przebite, a umowa sfałszowana. Funkcjonariusze z zespołu do walki z przestępczością samochodową mówią, że czasem jest im żal ludzi, którzy bez własnej wiedzy i woli stają się przestępcami.

– Ten mężczyzna samochód kupił, wydawało mu się, że bezpiecznie i legalnie. Na jedno tylko nie zwrócił uwagi, że na umowie kupna w rubryce dla sprzedającego były dane nie właściciela komisu, a rzekomego Belga, którego kupujący na oczy nie widział - opowiadają kryminalni.

Zanim policjanci zawitali do pechowego nabywcy golfa sprawdzili, że w Belgii jeździ samochód o takich samych numerach nadwozia jak ten kupiony w płockim komisie. Oględziny auta nie pozostawiły wiele wątpliwości. Ten „polski” volkswagen ma zmienione numery. To już poważna przesłanka do stwierdzenia, że auto zostało skradzione. Niestety, mężczyzna kupując samochód, „kupił” także związane z nim problemy. Według prawa to on odpowiada za wszystko i będzie odpowiadał za paserstwo i przebicie numerów. Policjanci z posterunku w Wyszogrodzie już wszczęli w tej sprawie postępowanie.

Problem jest jednak poważny. Płoccy kryminalni przynajmniej raz w miesiącu namierzają samochód z przebitymi numerami.

– Są to wyłącznie volkswageny golfy, „czwórki” lub „piątki”, zawsze sprowadzane z Belgii. Jeśli ktoś nosi się z zamiarem kupna takiego samochodu, niech zachowa szczególną ostrożność, sprawdzi wszystkie podpisy. Jeżeli na umowie będą dane faktycznego pośrednika, a nie wyssanego z palca Belga, to nawet gdy na jaw wyjdą jakieś nieprawidłowości, odpowie za nie sprzedający, który auto sprowadził - przestrzegają policjanci.   

(jac)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości