Reklama

Dzień na Szlaku Piastowskim

19/08/2020 17:00

Szlak Piastowski przebiega przez dwa województwa: wielkopolskie i kujawsko-pomorskie. Najstarsza trasa turystyczna w Polsce liczy sobie bagatela ponad 600 km. Rozpoczyna się w Kowalu. To miejsce urodzenia króla Kazimierza Wielkiego (30 kwietnia 1310 rok) i aktora Jana Nowickiego (5 listopad 1939). Śpiewającej ławeczki Nowickiego jeszcze w mieście nie ma, ale dla uczczenia 700 rocznicy urodzin króla Kazimierza postawiono 7-metrowy pomnik, który wg projektu artysty-plastyka Artura Jeziorskiego wykonał gostyniński rzeźbiarz Tadeusz Biniewicz. Szlak został podzielony na dwie trasy: wschód-zachód, północ-południe. Na jednodniową wycieczkę wybieramy pierwszy kierunek.

Płowce. Łokciem w Krzyżaków
Z Płocka wyjeżdżamy w środku tygodnia, rano, żeby ominąć korki i tłumy. Po nieco ponad 80 kilometrach jazdy – czas na drugie śniadanie. Kanapki jemy przy pomniku upamiętniającym bitwę pod Płowcami. To kolejny po Włocławku i Brześciu Kujawskim przystanek na Szlaku Piastowskim.
Nierozstrzygniętą bitwę pod Płowcami (27 września 1331 rok) Jan Długosz w Rocznikach czyli Kronikach Sławnego Królestwa Polskiego opisał jako zwycięstwo króla Władysława Łokietka: „(...) Więcej jak czterdzieści tysięcy nieprzyjaciół zginęło, powiadają, w tej przygodzie; z Polaków tylko pięciuset. Władysław, król Polski, odznaczył się w niej niezwykłą i godną bohatera dzielnością.
Łokietek z wojskiem liczącym około 4-5 tys. rycerzy starł się z dowodzoną przez wielkiego marszałka Dietricha von Altenburga armią w sile 7 tys. ludzi. Dzięki dobrej strategii (wojska polskie kilkakrotnie uderzyły w straż tylną wroga), odniósł pierwsze zwycięstwo. Gdy Krzyżacy ponownie zaatakowali odpoczywających po bitwie żołnierzy Łokietka, król z uwagi na duże straty postanowił o wycofaniu się z pola bitwy.


W miejscu potyczek najpierw powstała kaplica, potem pomnik autorstwa Jana Ursyna Niemcewicza, który uległ zniszczeniu podczas I wojny światowej. W 1961 roku ufundowano 22-metrowy monument wg projektu toruńskiego artysty Stefana Narębskiego. Oddzielnym pomnikiem (na cmentarzu) uczczono poległych rycerzy. Znajduje się tam również kamień, w którego zagłębieniu po skończonej bitwie miecz i ręce obmył król Łokietek. Tak głosi legenda. Najprawdopodobniej kamień pełnił funkcję kropielnicy lub chrzcielnicy w pierwszym drewnianym kościele. Pod koniec sierpnia przy pomniku odbywa się inscenizacja bitwy wojsk polskich z rycerzami zakonu krzyżackiego.

Reklama

Kruszwica. Myszy i skiffistki
Kontynuując podróż drogą nr 62 docieramy do położonej nad Gopłem Kruszwicy. Auto zostawiamy na bezpłatnym parkingu przy malowniczym i długim (25 km) jeziorze, które Jan Długosz z powodu imponujących rozmiarów nazwał „Mare Polonorum”. Idziemy pod Mysią Więżę.
Niegdyś kamienna, potem otoczona potężnym murem z cegły wieża to pozostałość po wybudowanej w czasach Kazimierza Wielkiego warowni strzegącej pogranicza polsko-krzyżackiego. Gotycki zamek ucierpiał w pożarach w roku 1519 i 1591. Został jednak odbudowany. Ostatecznie zniszczyli go Szwedzi, którzy w 1655 roku zdobyli Kruszwicę. O historii budowli informuje umieszczona nieopodal tablica.


 

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości