Reklama

Duże płocie ze stojącej wody (1)

30/07/2019 12:48

Łowienie małych i średnich płotek w jeziorach i zbiornikach zaporowych nie jest trudne. Rzadko przeszkadza im lecące w dół ciśnienie, żar lejący się z nieba czy silny wiatr. Zwykle dają się przywabić kilkoma garściami zanęty i biorą na niewyszukane przynęty.

Co innego duże płocie, wyrośnięte, powiedzmy takie, które z trudem daje się ująć dłonią. Te są dużo ostrożniejsze i kapryśne. Trzeba dobrze znać akwen, by je w nim odszukać. Systematyczne nęcenie owszem, pomaga, ale nie odgrywa tak dużej roli jak w rzece, gdzie mamy szansę ściągnąć je w łowisko nawet z daleka. W wodzie stojącej zanęta działa na niewielkim obszarze i możemy liczyć tylko na płocie miejscowe. Czy będziemy łowić drobnicę, czy okazy, zależy od nas samych.
W jeziorze najdorodniejsze płocie znajdziemy na pozbawionych roślinności wyniesieniach dna. Tzw. blaty o twardym dnie są znakomitymi i łatwymi wędkarsko łowiskami, pod warunkiem, że się na nie dokładnie trafi. Radko są to rozległe garby lub przedłużenia cypli daleko wcinające się w wodę. Częściej takie wzniesienia zajmują niewielką powierzchnię i nawet mały błąd w namiarze sprawi, że z płoci nic nie będzie, bo przynęta ugrzęźnie w mule lub gąszczu roślin. Sam tego kiedyś doświadczyłem. Wędkowałem w rynnowym jeziorze Krępsko Średnie koło Wałcza, gdzie kapitalnym łowiskiem płoci jest podwodny wał przebiegający w poprzek jeziora. Znaleźliśmy go bez trudu (płynęliśmy w kilka łodzi) i stanęliśmy nad twardym dnem. Głębokość wynosiła tam około sześciu metrów. Po chwili ciągnęliśmy płoć za płocią. Nagle zerwał się wiatr i zepchnął moją łódkę kilka metrów poza wyniesienie. Brania się urwały jak nożem uciął. Koledzy stojący na ciężkich kotwicach tkwili w miejscu i w dalszym ciągu holowali płocie, którym nie przeszkadzały grzywiaste fale, jakie pokryły powierzchnię jeziora.
Na blatach płocie przyzwyczajone są do pobierania pokarmu z dna, skąd wyjadają ślimaki i racicznice wielkości około centymetra. Dlatego najlepszy skutek przynosi zanęcenie takiego miejsca kukurydzą, pszenicą lub słodkim łubinem. Będą to atrakcyjne kąski dla dużych płoci. Doskonałą zanętą są tłuczone na drobno małże. Na haczyk zakładamy rwane kawałki czystego mięsa z racicznic.

Reklama

Tekst i fot.  Andrzej Konowrocki

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości