Mieszkańcy, lokalne firmy, stowarzyszenia i powstające w obliczu trudnej sytuacji grupy wsparcia. Wszyscy organizują pomoc, zbiórki sprzętu najbardziej potrzebnego pracownikom płockiego szpitala na Winiarach. Dyrektor placówki Stanisław Kwiatkowski z ogromną obawą przyznaje: to co mamy wystarczy na kilka dni.
Płocki szpital, podobnie jak i wiele innych placówek medycznych w całym kraju znalazł się w trudnej sytuacji. Powód wszędzie ten sam. Bardzo szybko rosnąca ilość osób z podejrzeniem zakażenia koronawirusem. – Ta sytuacja powoduje, że już ilości zużywanych maseczek, chusteczek, okularów, przyłbic, kombinezonów chroniących personel są ogromne. A trzeba pamiętać, że musimy myśleć o sytuacji bieżącej, ale także przygotować na sytuację, gdzie będzie potrzeba opieki większej ilości pacjentów – mówi Stanisław Kwiatkowski, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku. – Stąd nasz ogromny apel i wielka prośba o wsparcie do firm, osób, które mają większe zapasy tych materiałów i mogą je nam przekazać. Oczywiście składamy zamówienia, ale w sytuacji gdy wszyscy mają ten sam problem po prostu nie ma tego towaru w hurtowniach - dodaje dyrektor Kwiatkowski.
Na liście jest także pościel, płyn dezynfekcyjny, ale również sprzęt medyczny. Tu głównie chodzi o zwiększenie liczby respiratorów. Szpital złożył zapotrzebowanie na dwa nowe. To wszystko na wypadek gdyby rosła liczba osób zakażonych koronawirusem wymagających wsparcia oddechowego. Tu dyrekcja szpitala wysłała zapotrzebowanie do wojewody mazowieckiego i marszałka województwa mazowieckiego.
Odzew jest. Bo płocczanie już organizują siły. Zbiórkę od wczoraj prowadzą kibice Wisły Płock. Przy głównej bramie wjazdowej na stadion ustawiony jest namiot, gdzie można przynosić ręczniki papierowe, rękawiczki, chusteczki, maseczki. Jak mówi dyrektor nawet jeśli nie będą miały atestu to szpital wykorzysta je w inny sposób np. do ochrony pacjentów, czy personelu. Do szpitala zgłosiły się także krawieckie firmy płockie, które zaoferowały przestawienie produkcji na szycie maseczek. – Umówione już mamy spotkania w tej sprawie – mówi dyrektor Kwiatkowski.
Są chętni wolontariusze. Pomoc zaoferowały stowarzyszenia.
Pomoc pracownikom SOR-u i oddziału zakaźnego zapewniają od kilku dni płockie restauracje, które dowożą darmowe posiłki.
W kwestii sprzętu problemem okazuje się być czas dostawy respiratorów, w które samorząd województwa mazowieckiego chce doposażyć płocką placówkę. Ten szacowany jest nawet na kilkanaście tygodni.
rad
D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Redaktor pisze: "dramatyczna sytuacja". Ciekawe, jakich słów by użył, gdyby epidemia koronawirusa wystąpiła w okresie rządów poprzedniej ekipy. Sądzę że zbrakło by w miarę kulturalnego przymiotnika!
Redaktor pisze: "dramatyczna sytuacja". Ciekawe, jakich słów by użył, gdyby epidemia koronawirusa wystąpiła w okresie rządów poprzedniej ekipy. Sądzę że zbrakło by w miarę kulturalnego przymiotnika!