Reklama

Dom najstarszego wina

16/01/2014 08:10
Niezwyczajne jak na tę porę roku słońce cieszy spacerujących nabrzeżem Drawy. Mieszkańcy Mariboru zaludnili znajdujące się przy rzece kafejki. Przykryci kocykami, choć nie jest zimno, sączą kawę. Dzieci rzucają chleb smukłym łabędziom. Przez oba mosty rzadko przejeżdżają samochody. Jest spokojnie i leniwie, jak na niedzielę przystało. Nawet psy chodzą bardzo dostojnie. Doskonała aura na „spacer po Lentu”.
Maribor to drugie największe miasto Słowenii, w którym żyje ponad 100 000 ludzi. Jego położenie – nad malowniczą rzeką Drawą i (obecnie) zaledwie 18 km od granicy z Austrią powodowało, że przecinały się tu różne szlaki handlowe. W przeszłości do transportu wykorzystywano rzekę, którą spływały m.in. bogactwa okolicznych lasów. Dziś wygodne autostrady łączą miasto ze stolicą kraju – Lublaną i miastami w Austrii. Maribor jest trochę podobny do Płocka. Nawet most przypomina naszą najstarszą przeprawę przez Wisłę. Nabrzeże jest jednak lepiej zagospodarowane, z licznymi kawiarenkami, które zapełniają się wieczorami i w weekendy. Nie ma natomiast takiego widoku jak u nas, bo do starej części miasta nie trzeba wchodzić po schodkach. Nazwa „Maribor” powstała poprzez złożenie dwóch słów: „mar” oznaczającego odwagę i „bor” (bój) na wzór nazwy Brandenburg: Branibor około 1836 roku. Wcześniej używano nazwy Marprog. Oficjalnie o Mariborze można mówić od 23 listopada 1918 roku. To wtedy generał Rudolf Maister wraz ze swoim wojskiem doprowadził do oddania Mariboru Słowenii. Było to możliwe po upadku Cesarstwa Austro-Węgierskiego i powstaniu Królestwa Serbów, Chorwatów i Słoweńców.
Znaleziska archeologiczne potwierdzają, że już w latach 2400–1900 p.n.e. na obszarze Mariboru mieszkali ludzie. Przyszli tu też Celtowie i Rzymianie, aż wreszcie – około V w. n.e. – Awarowie i Słowianie. Potem miasto wchodziło w skład Cesarstwa Niemieckiego. Mimo ogromnej przewagi liczebnej swoich wojsk, nie zdobył go nawet Sulejman II, który oblegał je w 1532 roku. Być może to zasługa wzniesionych w XIII wieku murów obronnych, dobrze chroniących miasto. Dzisiaj uwagę zwracają wieże. W „żydowskiej” pochodzącej z XV wieku rozgościł się klub fotograficzny. Wraz z żydowskim rynkiem wieża przypomina o tym, że niegdyś w Mariborze mieszkała duża mniejszość żydowska, która miała nawet swoją synagogę. Podczas spaceru nad Drawą bez trudu zauważymy „Vodni stolp”. Renesansowy budynek z XVI wieku zbudowano w obawie przed tureckimi najazdami. Z kolei druga starsza wieża – „Sodni stolp” wchodziła w skład murów obronnych. To tutaj ogłaszano wyroki i sądzono kobiety za czary. Pewnie niejedna „czarownica” przeklęła tę przyjemną okrągłą budowlę. W mieście zachowała się jeszcze jedna wieża – „Čeligijev stolp”, która jako jedyna pozostała z północnej części murów miejskich. Swoją nazwę zawdzięcza znakomitej rodzinie piwowarów. Ale o piwie w Mariborze pisać nie wypada, miasto szczyci się bowiem długą wielowiekową tradycją… winiarską. Nie wiadomo, czy w rozwoju uprawy i promocji wina z tego regionu pomogła otwarta w 1795 roku pierwsza drukarnia, czy może raczej fakt, że w 1846 przez miasto zaczęła przebiegać linia kolejowa, która potem weszła w skład relacji Wiedeń–Triest, ale pewne jest, że do dzisiaj wina ze štajerskiej części Słowenii konkurują z winami z primorskiej, leżącej bliżej Włoch. Mój kolega Andrej, rodowity Štajerc, który z powodu pracy przeprowadził się pod Lublanę, zawsze przekonuje nas o wyższości białych win ze swojego regionu nad wszystkimi białymi winami na świecie. Godne polecenia są: beli pinot, chardonney, laski rizling, sauvignon, sivi pinot. Wino np. z leżącej nieopodal Mariboru piwnicy Dveri Pax dostało kilka nagród na międzynarodowym konkursie Decanter World Wine Awards.
W 1919 roku w Mariborze zaczęły działać słoweńskie urzędy, a w szkołach wprowadzono oficjalnie język słoweński. W czasie II wojny światowej miasto poważnie ucierpiało z powodu nalotów i okupacji niemieckiej. Dopiero 9 maja 1945 roku odzyskało niepodległość. Dzisiaj Maribor to miasto nowoczesne, z własnym uniwersytetem, galeriami i muzeami. Wydaje się przyjazne dla mieszkańców. Latem organizuje się w nim różne festiwale. Do najważniejszych należy międzynarodowy Festiwal Lent – swoją nazwę zawdzięcza Lentu, czyli starej części miasta. Odbywają się wtedy koncerty, wystawy, spektakle teatrów ulicznych, a na zakończenie – wielki pokaz sztucznych ogni. Są też festiwale jedzenia i win. Bo najznakomitszym zabytkiem Mariboru, mającym się, jak widać na zdjęciu – całkiem dobrze – jest krzew winny. To najstarszy na świecie żywy krzew. Ma ponad 400 lat i został umieszczony w Księdze Rekordów Guinessa. Jest pięknie rozpięty na fasadzie domu, w którym znajduje się małe muzeum. Jego „dzieci” rosną na wszystkich kontynentach. Gatunek nazywa się žametovka albo modra (niebieska) kavčina. Daje około 35 do 55 kg winogron, które wkłada się potem do małych buteleczek zaprojektowanych przez sławnego słoweńskiego artystę – Oskara Kogoja, które otrzymali najważniejsi goście odwiedzający Słowenię: papież Jan Paweł II i amerykański prezydent Bill Clinton.
Spacerując nabrzeżem Drawy, warto przyjrzeć się również pozostałościom średniowiecznego klasztoru minoryckiego. Jego część tworzy dzisiaj kościół. Inna – przygarnęła teatr lalkowy. Ze spaceru nad rzeką koniecznie trzeba się przenieść do starej części miasta, gdzie różne uliczki pełne są przyjemnych kawiarenek, ciekawych sklepików i starych kamienic z historią. Ulica Ključavničarska poprowadzi na teren dawnej żydowskiej części miasta, Dravska – na główny rynek, na którym teraz urządzono lodowisko. Gdyby komuś nie wystarczyła kawa nad Drawą, polecam ciepłe przekąski, np. w ładnie urządzonej kawiarni u Cioci Fridy. Ale tak naprawdę do Mariboru trzeba się wybrać na… kieliszek wina.
Tekst i fot. Marta Szatkowska-Kunavar
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości