Co prawda z roku na rok jest to coraz mniejszy problem, ale nadal istnieje. Bo są takie rodziny, które z pokolenia na pokolenie, przede wszystkim z powodu biedy, kradną z lasu drewno. Od kilku lat, kiedy zasadą jest, że każdy budowany dom powinien być wyposażony w kominek, pojawiły się też wyspecjalizowane gangi, dostarczające odbiorcom drzewa kominkowego, ukradzionego w lesie. Bo metr sześcienny takiego drewna kupionego u lokalnego dostawcy kosztuje ponad 170 zł, ale taka ilość nie wystarcza na to, by cieszyć się ciepłem w mieszkaniu przez całą zimę. Tych metrów potrzeba znacznie więcej, a w takiej sytuacji, zamiast wybrać się do sklepu, gdzie kupuje się znacznie mniejsze, ale za to jeszcze droższe paczki, niektórzy korzystają z „ciekawszych” ofert. A jak jest popyt, to oczywiście musi być podaż, stąd kradzież drzewa z lasu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze