Część czytelników Tygodnika Płockiego została zaskoczona informacją, że 1 i 6 stycznia nie będą kursować autobusy linii podmiejskich.
– Dlaczego 1 i 6 stycznia nie kursowały autobusy linii podmiejskich? Pracowałem w oba te dni i nie miałem jak dojechać do pracy, ponieważ nie mam samochodu. Zostały mi tylko taksówka lub zapłacenie komuś, żeby podwiózł mnie do pracy. Musiałem na to wydać pół dniówki, a mam wykupioną kartę komunikacji miejskiej i za przejazdy w te dni zapłaciłem z góry – żali się jeden z czytelników.
O wyjaśnienie poprosiliśmy prezesa Komunikacji Miejskiej Janusza Majchrzaka. – Nasza spółka jest przewoźnikiem. Nie odpowiadamy za przygotowanie rozkładów jazdy. To jest zadanie organizatora transportu publicznego – wyjaśnia Janusz Majchrzak.
Organizatorami transportu publicznego są samorządy, czyli Urząd Miasta Płocka oraz urzędy gmin, do których miejskie autobusy dojeżdżają. – Decyzja była podyktowana ekonomią. Przekazaliśmy do organizatorów transportu informacje o wykorzystaniu linii podmiejskich. To wynika z praktyki, wszystkie gminy zgodziły się z tą sugestią. Trudno uruchomić linię dla jednego pasażera. Nie zgadzam się też, że w ten sposób utrudniliśmy komuś dojazd do pracy. Komunikaty o świątecznych rozkładach jazdy były dostępne na długo przed dniami wolnymi – dodaje Janusz Majchrzak. – Jest siedem dni w roku, kiedy ruch na liniach podmiejskich jest zerowy.
Warto dodać, że 1 i 6 stycznia nie kursowały także autobusy linii 0, 10, 13 i 26 w Płocku. Mieszkańcy miasta jednak z pewnością nie odczuli ich braku, ponieważ pozostałe linie kursowały według niedzielnych rozkładów jazdy.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze