Wygrzanych w słońcu kamieni, soczystej traw zieleni, delikatnych stokrotek i kosmatych mleczy – tego czekamy i tego nam brak. Cóż, wiosna postanowiła wystawić naszą cierpliwość na próbę. Możemy jednak oszukać naturę i wnieść w nasze życie nieco wiosny, a to za sprawą szpinaku. Mrożony dostępny jest przez cały rok, jednak już teraz mamy jego świeże listki w warzywniakach. Szpinak pochodzi ze starożytnej Persji. Do Europy trafił w średniowieczu za sprawą Arabów. Szybko zagościł w ogrodach hiszpańskich zakonników, skąd rozpowszechnił się na całą Europę. W XVI i XVII wieku za szczególny delikates uchodził chleb szpinakowy, który wyrabiany był z mąki otrzymywanej z nasion tej rośliny. W ówczesnych czasach powszechnie stosowano też sok szpinakowy do barwienia potraw na ładny, jaskrawo-zielony kolor. Dzisiaj wrócił on do łask głównie dzięki jego nadzwyczaj zdrowotnemu działaniu. I faktycznie posiada sporo mikroelementów oraz witamin. Bogaty jest w sole potasowe, żelazo, magnez i wapń. Zaś z witamin posiada dużo witaminy C, jak też witamin z grupy B – zwanych kwasem foliowym. Kwas ten dodatnio wpływa na system nerwowy i mózg, a co za tym idzie, decyduje o dobrym samopoczuciu psychicznym. Dlatego właśnie teraz dobrze jest wzbogacić dietę o szpinak. Może jego spożywanie wiosny nie przyspieszy, ale na pewno ułatwi nam nerwowe oczekiwanie.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze