Kwiecień i maj to doskonała pora, żeby na mazowieckich łąkach poszukać dziko rosnących roślin jadalnych, a w ogródkach posadzić lub wysiać zioła. Są wspaniałym źródłem witamin i minerałów. Wspierają odporność, wzmacniają ciało i ducha. Dodadzą energii po zimie, wspomogą detoks organizmu. Nie mamy ogrodu? Nic straconego. Bazylię, oregano, tymianek, rozmaryn, a także będące świetnym dodatkiem do lemoniady miętę i melisę możemy równie dobrze uprawiać w skrzynkach balkonowych. A spacer po cenne „dzikie” przysmaki to świetna okazja, żeby się odstresować i naładować akumulatory. Doskonale wiedzą o tym panie z Koła Gospodyń Wiejskich „Dobrzykowianki”.
– Wiosna to dla nas, „Dobrzykowianek”, czas szczególny – moment, gdy wszystko budzi się do życia, a nasze przydomowe ogródki znów zaczynają tętnić zielenią i zapachem świeżych ziół. To właśnie tam zaczyna się prawie każda kulinarna opowieść. W wielu naszych ogrodach od lat rosną sprawdzone, tradycyjne rośliny: mięta, melisa, rumianek, szałwia, tymianek, oregano czy lubczyk, nie bez powodu nazywany „maggi z ogródka”. Coraz częściej sięgamy także po mniej oczywiste rośliny – lawendę, pokrzywę, kwiaty czarnego bzu czy nagietek. Wiele z nas nie tylko uprawia zioła, ale również zbiera je na łąkach. Bo najlepsze smaki zaczynają się tam, gdzie rośnie coś własnego – tuż za domem – podkreśla przewodnicząca KGW „Dobrzykowianki”, Małgorzata Zielińska-Kowalewska.
Reklama
Zioła to znakomity dodatek, który poprawia smak potraw. Możemy urozmaicić nimi dania mięsne, zupy, sosy. Wykorzystać w nalewkach i syropach. Mazowieccy producenci oferują m.in. świeże zioła w doniczkach. Z ich uprawą poradzi sobie każdy zabiegany mieszczuch. Zimą zioła dostępne są w postaci suszonej. Susze ziołowe (m.in. nagietek, kwiat lipy, macierzankę, krwawnik) ma w ofercie Spółdzielnia Socjalna „Zioła Siedleckie”, wyróżniona przez Samorząd Województwa Mazowieckiego „Mazowiecką Marką Ekonomii Społecznej”.
– Świeże zioła wzbogacają twarożki, masła ziołowe, sałatki i wypieki, natomiast suszone przechowujemy na zimę, by nawet w chłodniejsze dni móc wrócić do smaków lata – dodaje Małgorzata Zielińska-Kowalewska.

Na Mazowszu bez trudu znajdziemy pokrzywę zwyczajną. To prawdziwa bomba witaminowa, która uzupełni niedobór żelaza w naszym organizmie. Zawiera witaminy A, C i K. Działa oczyszczająco, przyspiesza wydalanie mocznika i chlorków. Wspiera układ krwionośny i wzmacnia odporność. Idealna na detoks organizmu po zimie.
Z suszonej pokrzywy zrobimy napar. Ze świeżej – sok, zupę, a nawet pesto. Można ją też przyrządzić na patelni, tak jak szpinak.
Uwaga! Pokrzywę zbieramy przed kwitnieniem. Młode listki mają lepszy, delikatniejszy smak.
Pokrzywa doskonale posłuży jako organiczny nawóz bogaty w azot, żelazo i potas. Przyrządzamy go z 1 kg pokrzyw i 10 l wody. Tak przygotowany odstawiamy na około 2 tygodnie. Codziennie mieszamy, żeby przyspieszyć fermentację. Do podlewania używamy w postaci rozcieńczonej.
Żółta barwa kwiatów mniszka lekarskiego cieszy oko i ozdabia łąki. To bogactwo antyoksydantów i składników mineralnych takich jak potas, krzem i magnez. Liście zawierają witaminy A, B i C. Potocznie nazywany mleczem, działa oczyszczająco i moczopędnie. Wspomaga wątrobę i trawienie.
Liście mniszka wykorzystamy do sałatki, kwiaty – na syrop.
Uwaga! Liście zebrane przed kwitnieniem są mniej gorzkie.
Fiołki, zwłaszcza wonne, są często wykorzystywane w kuchni do przyrządzania deserów i dekorowania potraw. Mają słodki, delikatny smak. Zawierają witaminy, minerały i antyoksydanty. Liście można jeść w sałatkach. Z liści i kwiatów zrobimy herbatkę. Syrop czy fiołkowe konfitury wspaniale pachną, smakują i wyglądają.
Nazywany „chwastowym celebrytą” albo „czosnkiem z łąki” czosnek niedźwiedzi na Mazowszu występuje bardzo rzadko. Jest pod częściową ochroną gatunkową, dlatego nie zbieramy go z naturalnych stanowisk. Możemy go jednak posadzić w ogródku albo kupić w postaci sadzonki lub suszu. Co wspólnego mają z czosnkiem niedźwiedzie? Ludowe opowieści podają, że misie po przebudzeniu z zimowego snu zjadały czosnek, żeby się wzmocnić.
Czosnek jest bogaty w witaminy A, C, E i B. Zawiera m.in. żelazo, magnez i allicynę o działaniu przeciwwirusowym i antybakteryjnym. Nie tylko wspomaga nasz układ odpornościowy, ale także obniża ciśnienie krwi.
Świeży czosnek niedźwiedzi to podkreślający smak dodatek do sałatek lub jajecznicy. Można z niego zrobić pesto albo dodać do masła.
Uwaga! Nie pomylmy czosnku z piękną, ale trującą konwalią, zwłaszcza przed kwitnieniem.
W maju zbieramy: bogaty w witaminę C szczawik zajęczy, który znakomicie nada się do sałatek albo lemoniady i tasznik pospolity – liście dodajemy do sałatek, farszów, zup. Na ugorach, łąkach i pastwiskach często występuje krwawnik pospolity, z którego zrobimy nalewkę, herbatkę albo środek do dezynfekcji ran.
Jak tylko pojawią się pierwsze kwiaty, warto zebrać do suszenia rumianek – na bóle brzucha, niestrawność, zapalenie spojówek, do płukania gardła. Herbatka zredukuje stres i pomoże zasnąć.
Lubczyk, majeranek, pietruszkę i szczypiorek znajdziemy w każdym przydomowym ogródku. Aromatyczny lubczyk to roślina wieloletnia. Liście lubczyku doskonale sprawdzą się w zupach, sałatkach, sosach i potrawach mięsnych.
Dziki majeranek porasta tereny położone nad Morzem Śródziemnym. W Polsce to roślina jednoroczna. Lekko gorzki, korzenny smak doda wyrazu bigosowi, fasolce po bretońsku, żurkowi, sosom, pieczonym mięsom. Bardzo ceniony jest olejek eteryczny z majeranku, który pomaga zwalczać bakterie i drożdże.
Uwaga! Najlepiej dodawać majeranek przed końcem gotowania, aby nie stracił aromatu.
Pietruszki nikomu przedstawiać nie trzeba. W kuchni używamy nać i korzeń. Rosół i sałatka jarzynowa się bez niej nie obejdą. Można też wypróbować zupę krem z dodatkiem śmietanki. Pietruszka ma mnóstwo witaminy C. Jedząc ją wspomagamy układ odpornościowy, pokarmowy i zdrowie serca.
Dietetyczny szczypiorek zawiera potas, wapń i witaminę C. Organizmowi pomoże w zwalczeniu infekcji i złagodzeniu stanów zapalnych. Zawarte w nim flawonoidy mogą zmniejszyć poziom złego cholesterolu (LDL). Najlepszy jest w stanie surowym. Ale smak, aromat, kolor i witaminy zachowa również po zamrożeniu. Doprawiamy nim potrawy na bazie jaj (pasty, jajecznice, jajka w majonezie) i twarożek.
Szczypiorek, natkę pietruszki, koperek i lubczyk wykorzystamy w wiosennym masełku.
– Nasza kuchnia to harmonijne połączenie tradycji i kreatywności. Chętnie eksperymentujemy, tworząc nowe wariacje znanych potraw – drożdżowe wypieki z dodatkiem kwiatów, aromatyczne syropy czy domowe przetwory. Dzięki takim inicjatywom pokazujemy, że lokalne produkty i naturalne składniki mają ogromną wartość – zarówno smakową, jak i zdrowotną – mówi Małgorzata Zielińska-Kowalewska.
Koło Gospodyń Wiejskich „Dobrzykowianki” powstało pod koniec 2019 roku z inicjatywy Ewy Jabłońskiej i sołtysa Dobrzykowa Jerzego Matuszewskiego. Spotykają się w nim trzy pokolenia: babcie, mamy i córki. Seniorki z pewnością pamiętają czas tzw. przednówka, gdy kończyły się zapasy w spiżarni i piwnicach, a rośliny i zioła stanowiły główne źródło pożywienia. Dopiero po św. Marku (25 kwietnia) można było zbierać pierwszy szczaw. Dziś lebioda, komosa, pokrzywa wracają do kuchni eko.
„Dobrzykowianki” angażują się w wiele inicjatyw skierowanych do lokalnej społeczności. Obecnie mają w planach zorganizowanie spotkań dla seniorów, które będą okazją do wspólnych rozmów, wymiany doświadczeń i integracji międzypokoleniowej. Interesują się promocją zdrowego stylu życia (warsztaty i zajęcia związane z naturalną kuchnią i aktywnością na świeżym powietrzu). Mają pomysł na rodzinny rajd rowerowy. W każdą niedzielę można dołączyć do pań podczas spacerów (trasy o różnej długości i różnym stopniu trudności).
Wiosenne masło ziołowe „Dobrzykowianek”
Składniki:
- 200 g masła,
- garść świeżych ziół (szczypiorek, natka pietruszki, koperek, lubczyk),
- ząbek czosnku,
- szczypta soli i pieprzu,
- kilka kropel soku z cytryny.
Wykonanie:
Miękkie masło dokładnie mieszamy z drobno posiekanymi ziołami, przeciśniętym czosnkiem i przyprawami. Dodajemy odrobinę soku z cytryny dla świeżości. Formujemy w rulon lub przekładamy do naczynia i schładzamy w lodówce.
Masło ziołowe idealnie komponuje się ze świeżym chlebem, ziemniaczkami czy grillowanymi warzywami.
Fot. KGW "Dobrzykowianki"
* Publikacja sfinansowana ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze