Reklama

Chciałbym mieć paszport Paragwaju...

25/06/2019 15:30
Dzięki południowoamerykańskim paszportom wystawianym przez polskich dyplomatów w placówce w Szwajcarii z getta udało się wyciągnąć kilka tysięcy osób. O grupie berneńskiej i efektach polsko-żydowskiej współpracy w dziele ratowania Żydów z Holokaustu opowiada film „Paszporty Paragwaju”, który obejrzeli uczestnicy kolejnego spotkania z cyklu „Choćby jedno życie, choćby kromka chleba” w Muzeum Żydów Mazowieckich. Gościem spotkania był współautor dokumentu Jacek Papis.

Grupę berneńską w poselstwie RP w latach 1942-1943 stanowili dyplomaci: poseł Aleksander Ładoś, konsul Konstanty Rokicki, sekretarz Juliusz Kühl i kierownik Wydziału Konsularnego Stefan Ryniewicz. Wspomagali ich m.in. działacz syjonistyczny, poseł na Sejm RP Adolf H. Silberschein oraz rabin, działacz Agudat Israel Chaim Eiss. Dzięki fałszywym paszportom państw takich jak Urugwaj, Paragwaj, Boliwia, Honduras, Kostaryka, setki Żydów uniknęły wywózki z gett do obozów zagłady. Trafili do obozów dla internowanych w Niemczech (Tittmoning, Liebenau, Bölsenberg) oraz do Francji (Vittel), gdzie warunki były o wiele lepsze niż w gettach. W obozie Bergen-Belsen przed jego wyzwoleniem przebywało ponad 1000 więźniów z paszportami. [ads2]
– Paszporty podpisywał Konstanty Rokicki. Do getta dostarczano je pocztą. Jeden dokument mógł służyć wielu osobom, także całej rodzinie. Były honorowane przez władze niemieckie, chociaż te zorientowały się, że to oszustwo. Ci, których udało się ocalić, nie mieli pojęcia o tym, komu zawdzięczają życie. Ich potomkowie poznali prawdę dopiero niedawno – mówił Jacek Papis.
Twórcy filmu „Paszporty Paragwaju” Robert Kaczmarek i Jacek Papis uważają, że być może inspiratorem akcji był polski wywiad. Motorem z pewnością polscy dyplomaci, którzy zdołali przekonać neutralną Szwajcarię, żeby chociaż w ten sposób włączyła się w pomoc. Cała akcja była szczegółowo zaplanowana i świetnie zorganizowana. Ile paszportów wydano? Według list polskiego poselstwa – około 5 tysięcy. Nie wiadomo, do ilu osób trafiły i ilu osobom pomogły. Pierwszy „paszport” miał być wykorzystany przez polskich dyplomatów już w 1939 roku do wyciągnięcia rodziny spod okupacji sowieckiej ze Lwowa.
Mało znaną część historii polsko-żydowskiej obejmującej lata 1942-1943 udało się odtworzyć również dzięki archiwom policji szwajcarskiej oraz rabina Eissa, który dokumentował wszystkie działania od strony formalnej. Zdjęcia powstały w 2018 roku. Film zawiera wypowiedzi współczesnych polskich dyplomatów pracujących w Szwajcarii. Kończy go scena spotkania przy odrestaurowanym przez władze polskie i szwajcarskie grobie Rokickiego. Tutaj po latach spotkali się potomkowie uratowanych. [ads1]
Ścieżkę dźwiękową filmu tworzą m.in. piosenki powstałe na podstawie wierszy Władysława Szlengla – poety żydowskiego, który zginął w warszawskim gettcie. W jednym z wierszy napisał: „Chciał-
bym mieć paszport Paragwaju(...)/Po to by mieszkać spokojnie w Warszawie. To jednak najpiękniejszy kraj”. Utwór „Paszporty” wykonują Hanna Klepacka i Brass Federacja.
Autorzy dokumentu (producentem jest Instytut Pamięci Narodowej) zapowiadają część drugą, która będzie zawierać wspomnienia uratowanych. Niewykluczone też, że temat doczeka się fabuły.
Spotkanie przygotowała Barbara Rydzewska z Działu Historii Muzeum Mazowieckiego.

(lesz)
fot. archiwum MŻM

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości