Mimo mrozu na stadionie było gorąco. Co prawda głównie za sprawą Lecha, który atakował przez cały mecz, ale i za sprawą kibiców, którzy w pierwszej połowie na 16 minut zatrzymali spotkanie (piłkarze zeszli w tym czasie do szatni), odpalając race.
W całym meczu obie drużyny oddały po dwa celne strzały. Lech zdecydowanie więcej razy próbował pokonać Rafała Leszczyńskiego, ale ten nie dał się zaskoczyć i zaliczył piąty mecz na zero z tyłu.
Nafciarze podtrzymali także passę meczów bez porażki. Na liczniku było już ósme spotkanie, kiedy Leszczyński był niepokonany.
Obie drużyny zagrały w składach:
Wisła: Rafał Leszczyński – Marcus Haglind-Sangre, Marcin Kamiński, Andrias Edmundsson – Żan Rogelj, Dani Pacheco (63 Nemanja Mijuskoic), Dominik Kun, Wiktor Nowak (82 Krystian Pomorski), Quentin Lecoeuche – Łukasz Sekulski (72 Kevin Custovic), Giannis Niarchos (63 Iban Salvador).
Lech: Bartosz Mrozek - Michał Gurgul, Antonio Milić (10 Mateusz Skrzypczak), Wojciech Mońka, Joel Pereira - Leo Bengtsson (87 Kornel Lisman), Pablo Rodriguez, Filip Jagiełło, Antoni Kozubal - Luis Palma (60 Mikael Ishak), Yannick Agnero (60 Ali Gholizadeh),
Fot. Bartosz Jasiński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze