Reklama

Akcja Niekatolicka [FELIETON]

16/10/2018 10:53

Po filmie „Kler” na ekrany naszych komputerów weszła „mapa kościelnej pedofilii w Polsce”, opracowana przez fundację „Nie lękajcie się”, rejestrująca przypadki napastowania seksualnego nieletnich przez duchownych. Mapa już jest bardzo gęsta, a organizatorzy zapowiadają, że stanowi tylko wierzchołek góry lodowej. Wrogowie Kościoła zacierają ręce, jego „letni” członkowie mają pretekst, aby go ostatecznie opuścić, jak w ostatnich miesiącach opuszcza go masowo młodzież, nie czekając na żaden pretekst, natomiast ludzie prawdziwie miłujący Kościół zaciskają zęby z bólu i ze wstydu, nie mogąc się nadziwić długoletniej skali przemilczeń ze strony przełożonych, które ośmieliły i rozzuchwaliły sprawców. Można rzec, że Kościół polski przechodzi w tej chwili swoją Golgotę, na którą sam siebie zaciągnął, kolejną po Golgocie, jaką zgotowały mu dwa ateistyczne totalitaryzmy – nazizm i komunizm. Aż dziw bierze, że wystarczyło 20-30 lat liberalnej demokracji, aby Kościół, tak mocny w tamtej rzeczywistości, stał się tak zastraszająco słaby i bezradny wobec naporu liberalnych idei z zachodniego świata.
Próbują Kościoła bronić jednostki i instytucje, ale robią to wyjątkowo nieporadnie, wystawiając na śmiech i siebie, i bronionego. Taki na przykład Wojciech Cejrowski krytykuje i pyszałkowato wykrzykuje, że „nie musi oglądać”, żeby wiedzieć, „co tam jest”. Nie popisała się też Akcja Katolicka, przekraczając wszelkie dopuszczalne granice demagogii i manipulacji. W opublikowanym komunikacie dokonano rażącej zamiany porządków. Dobry film nazwano złem, a postępowanie ludzi, którzy go stworzyli „moralną nieodpowiedzialnością za tworzoną kulturę”, całkowicie przemilczano zło ludzi Kościoła, które film demaskuje. Ten komunikat jest przejawem skrajnie moralnej nieodpowiedzialności ludzi, którzy może i na swój sposób kochają Kościół, ale zabierają się do jego obrony od niewłaściwej strony. W zasadzie ten komunikat można potraktować jako jeszcze jedną próbę przykrycia prawdy na temat odkrywanych grzechów duchownych. Tak się nie da Kościoła uzdrowić, tak można mu tylko zaszkodzić. Prawda nas wyzwoli, a nie tuszowanie prawdy.
Obok wiary w Boga wierzę w tych trudnych dniach w Kościół, w to, że stanie w prawdzie, oczyści się i przez to tylko zdobędzie nową siłę do ciężkiej pracy, jaka go czeka w poganiejącym coraz bardziej świecie. I nie chodzi tu tylko o przyjęcie odpowiedzialności za grzechy pedofilii, chodzi także o gruntowne przeobrażenie postaw duchownych w podejściu do świeckich także w innych dziedzinach. Rozmawiałem z wieloma ludźmi i nie spotkałem człowieka, którego nie gorszyłoby postępowanie proboszczów w kupczeniu nabożeństwami, w szczególności pogrzebami. Na to też zwraca uwagę film. Każdy z nas spotkał się z gorszącymi zachowaniami księży, którzy przy okazji pogrzebu „sprzedają” Msze św. za oburzająco wysokie kwoty. Na nieśmiałe pytanie pogrążonej w żałobie rodziny „ile za pogrzeb taty”, potrafią bezczelnie zapytać: „A ile tata brał emerytury?”. Gdy pada kwota, rodzina słyszy: „Właśnie tyle”. „Aż tyle?” „Tak, tacie to już nie będzie potrzebne”. Jeżeli biskupi skryją się za takimi bałamutnymi i fałszywymi oświadczeniami Akcji Katolickiej, będą nadal kryć pedofilię, aroganckie zachowanie proboszczów i nie wpłyną na reformę tak strasznie zaniedbanej katechezy młodzieży, to już możemy sprzątać po Kościele w Polsce.

Wiesław Kopeć

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości