Reklama

A to kanał

25/09/2012 11:34
Nie ma na świecie idei, która powstałaby w jednej głowie. Niekiedy ich realizacja nastręcza na tyle dużo problemów, że podejmują się jej już tylko jednostki. Mimo, że pomysł budowy drogi wodnej Wisła – Odra był w polu zainteresowania różnych możnych tamtego świata, to dopiero król Prus Fryderyk II Wielki, go urzeczywistnił. Kanał Bydgoski, bo o nim tu mowa, powstał w błyskawicznym tempie (1773 – 1774) i okupiony został śmiercią co czwartego budowniczego. Pomysłodawcy budowy kanału przypisywali mu duże znaczenie ekonomiczne i militarne. Jednakże w obu tych przypadkach się pomylili. Inwestycja ta miała przede wszystkim osłabić handlowe miasto Gdańsk. Jednak transport wiecznie zamuloną drogą wodną, w konkurencji z położonym zaledwie 150 km dalej morzem, bądź coraz nowocześniejszą koleją, pozbawił żeglugę śródlądową jej militarnego znaczenia. Niemniej Kanał Bydgoski na początku swego istnienia przyczynił się do kilku zwycięstw. To za jego pośrednictwem w roku 1806 udało się dowództwu pruskiemu zaopatrzyć Grudziądz w żywność i amunicję, co sprawiło, iż twierdza Grudziądz jako jedna z nielicznych oparła się Napoleonowi. Również podczas Powstania Listopadowego (1830 – 1831), tą drogą armia rosyjska skutecznie zaprowiantowywała się w zboże z Niemiec. Niestety kanał w obu przypadkach, nie działał dla dobra Polaków (choć należy pamiętać, że była to inwestycja niemiecka i to im miała przysparzać pożytku). Tereny, przez które biegnie Kanał Bydgoski do II wojny światowej w większości zamieszkiwali Niemcy. Zatem dzięki nim obecnie możemy zachwycać się różnymi daniami z golonki. Golonka co prawda nie idzie w parze ze współczesnymi trendami dietetycznymi, ale chyba od czasu do czasu możemy sobie pozwolić na odrobinę przyjemności.

Pieczona golonka w piwie
Skład:

2 golonki;
250 ml piwa;
750 g kiszonej kapusty;
1 cebula;
1 łyżka smalcu;
1 liść laurowy;
sól, pieprz.

Wykonanie:
Oczyszczone i opłukane golonki zalewamy wrzątkiem i gotujemy przez 15 minut. Następnie wyjmujemy je, osuszamy i nacieramy solą. Tak przygotowane golonki umieszczamy w brytfannie i polewamy częścią piwa. Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 200 st. C na 10 minut, po tym czasie obniżamy temperaturę pieczenia do 180 st. C. Golonki pieczemy jeszcze godzinę, pamiętając o ich obracaniu i polewaniu piwem. Drobno siekamy cebulę, przesmażamy ją na smalcu, dodajemy do niej kapustę, liść laurowy, podlewamy wywarem z golonki i dusimy przez 40 minut. Upieczone golonki serwujemy razem z duszoną kapustą.


W Polsce istnienie odrębnych kuchni regionalnych w dużym stopniu zawdzięczamy trzem zaborcom. W zaborze pruskim na dobre gościła golonka, liczne dania jednogarnkowe i drożdżowe ciasta jedzone na podwieczorek, w towarzystwie obowiązkowej kawy. Zabór rosyjski natomiast, to zwyczaj picia kawy i herbaty w szklankach oraz kutia. Wiedeńskie słodycze z tortami na czele, tak charakterystyczne dla Małopolski, to wpływy austriackie. W zaborze tym, w jego wschodniej prowincji, jedzono też dania z papryki, bakłażanów, jak i mamałygę (danie przygotowane z kukurydzianej kaszy), czyli potrawy w innych regionach Rzeczpospolitej postrzegane niemal jako egzotyczne. Można byłoby powiedzieć, że po zaborach polska kuchnia zyskała na różnorodności. Można byłoby też powiedzieć, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Niemniej ta droga do ubogacania kuchni narodowej nie wydaje mi się atrakcyjna.
Tekst i stylizacja Izabela Chudzyńska
fot. Piotr Chudzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości