Nie ma na świecie idei, która powstałaby w jednej głowie. Niekiedy ich realizacja nastręcza na tyle dużo problemów, że podejmują się jej już tylko jednostki. Mimo, że pomysł budowy drogi wodnej Wisła – Odra był w polu zainteresowania różnych możnych tamtego świata, to dopiero król Prus Fryderyk II Wielki, go urzeczywistnił. Kanał Bydgoski, bo o nim tu mowa, powstał w błyskawicznym tempie (1773 – 1774) i okupiony został śmiercią co czwartego budowniczego. Pomysłodawcy budowy kanału przypisywali mu duże znaczenie ekonomiczne i militarne. Jednakże w obu tych przypadkach się pomylili. Inwestycja ta miała przede wszystkim osłabić handlowe miasto Gdańsk. Jednak transport wiecznie zamuloną drogą wodną, w konkurencji z położonym zaledwie 150 km dalej morzem, bądź coraz nowocześniejszą koleją, pozbawił żeglugę śródlądową jej militarnego znaczenia. Niemniej Kanał Bydgoski na początku swego istnienia przyczynił się do kilku zwycięstw. To za jego pośrednictwem w roku 1806 udało się dowództwu pruskiemu zaopatrzyć Grudziądz w żywność i amunicję, co sprawiło, iż twierdza Grudziądz jako jedna z nielicznych oparła się Napoleonowi. Również podczas Powstania Listopadowego (1830 – 1831), tą drogą armia rosyjska skutecznie zaprowiantowywała się w zboże z Niemiec. Niestety kanał w obu przypadkach, nie działał dla dobra Polaków (choć należy pamiętać, że była to inwestycja niemiecka i to im miała przysparzać pożytku). Tereny, przez które biegnie Kanał Bydgoski do II wojny światowej w większości zamieszkiwali Niemcy. Zatem dzięki nim obecnie możemy zachwycać się różnymi daniami z golonki. Golonka co prawda nie idzie w parze ze współczesnymi trendami dietetycznymi, ale chyba od czasu do czasu możemy sobie pozwolić na odrobinę przyjemności.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze