Na Starym Rynku ma swój krąg harcerski druh Wacław Milke, na Wzgórzu Tumskim we wrześniu 2011 roku stanęła ławeczka Jakuba Chojnackiego. Połowę środków potrzebnych na budowę pomnika Miry Zimińskiej-Sygietyńskiej zebrał dzięki hojności mieszkańców miasta komitet upamiętnienia sławnej płocczanki. Czy przyszedł czas na Władysława Broniewskiego?
Bez wątpienia w całym kraju jest moda na stawianie pomników-ławeczek znanych Polaków. Wszystko zaczęło się od Łodzi, gdzie na ul. Piotrkowskiej od 1999 roku można przysiąść się do Juliana Tuwima. Zresztą to miasto przoduje w liczbie ławeczek. Doczekali się swojego miejsca na ulicy między innymi: Jan Karski i Stefan Jaracz, w Przemyślu „siedzi” Józef Szwejk, w Krakowie Piotr Skrzynecki. Na rynku w Łomży przyciąga wzrok kapeluszem Hanka Bielicka, której z nikim pomylić nie można, a w Międzyzdrojach zaprasza na pogawędkę Gustaw Holoubek. W Olsztynie siedzi sobie na ławeczce Mikołaj Kopernik, a w wielu miastach lokalni patrioci. Czy Płock wyprzedzi Łódź?
Rok 2012 Rada Miasta Płocka uznała Rokiem Władysława Broniewskiego. Od kilku miesięcy organizowane są liczne imprezy, upamiętniające tragiczną postać płockiego poety. Ich uczestnicy biorą udział w happeningach, czytają książki, oglądają wystawy, prezentacje, realizują różne projekty.
Na temat, czy „Władysław Broniewski wielkim poetą był…” każdy ma swoje zdanie. – Dla jednych może być piewcą komunizmu, dla innych żołnierzem walczącym w Legionach Piłsudskiego – stwierdził prezydent Płocka Andrzej Nowakowski. – Najważniejsze, że był związany z naszym miastem, jest jego symbolem. Cieszę się, że tak wiele podmiotów udało się zainteresować tym tematem. Im więcej będzie osób starających się, by ławeczka Władysława Broniewskiego powstała, tym większa będzie szansa powodzenia.
Przed kilkoma dniami z inicjatywy Książnicy Płockiej i Chorągwi Mazowieckiej ZHP w Płocku zawiązał się komitet budowy ławeczki Władysława Broniewskiego. – Cieszę się, że jest tak dużo osób pozytywnie zakręconych na Władysława Broniewskiego – przywitała zainteresowanych pracą w komitecie Joanna Banasiak, p.o. dyrektora Książnicy Płockiej, koordynator projektu. – Od początku roku udało nam się zrobić parę fajnych rzeczy, zorganizować kilka spotkań. Jesteśmy mile zaskoczeni, że tak dużo ludzi udało nam się zainteresować naszą ideą. Wiele osób chce się włączyć w naszą akcję. Jeśli uda nam się postawić ławeczkę, a szczerze w to wierzę, to pozostawimy dla przyszłych pokoleń ślad poety.
Joannie Banasiak, która na co dzień kieruje placówką im. Władysława Broniewskiego, wtórował hm. Michał Bagiński, komendant Chorągwi, która także nosi imię poety. – Mamy zgodę, by Chorągiew przeprowadziła zbiórkę pieniędzy na budowę ławeczki. Będziemy ją prowadzić w trzech formach: sprzedaży cegiełek, wpłaty na konto Chorągwi oraz zbiórce do puszek. Mamy już kilka miejsc, gdzie na stałe staną puszki, do których będzie można wrzucać, nawet najdrobniejsze pieniądze.
Prezydent Nowakowski obiecał, że każda osoba, która wejdzie do jego gabinetu, nie opuści pokoju bez wrzucenia datku. Duże skarbonki mają stanąć w Teatrze Dramatycznym im. Jerzego Szaniawskiego, w Muzeum Mazowieckim, w płockich szkołach, gdzie młodzież będzie zbierać nawet monety groszowe. To wszystko powinno wystarczyć, by jeszcze w tym roku stanęła ławeczka Broniewskiego.
Leonard Sobieraj, dyrektor Muzeum Mazowieckiego w Płocku, jeden z członków komitetu budowy pomnika Miry Zimińskiej-Sygietyńskiej zaproponował, by nie budować ławeczki Broniewskiego. – Nie ma większego sensu budować nowej ławeczki, może lepiej zrobić coś wspólnego. Oboje, pani Mira i Broniewski mogli spotkać się w tym samym czasie na ulicy Płocka. Może więc iść w tym kierunku. Warto byłoby zrobić coś niepowtarzalnego, czym moglibyśmy przyciągnąć turystów. Wiele osób wyjeżdżających z Płocka twierdzi, że miasto, jego uroda i położenie może śmiało konkurować, choćby z Kazimierzem nad Wisłą. Musimy jakoś zachęcić turystów, by odwiedzali Płock. Wspólny pomnik obojga płocczan mógłby być takim magnesem.
Władysław Broniewski był jednym z pierwszych płockich harcerzy, a także uczniem Liceum Ogólnokształcącego im. Władysława Jagiełły. Pełne poparcie dla projektu złożył dyrektor Mirosław Piątek. – Uczniowie naszej szkoły często organizują zbiórki na różne charytatywne cele. Na pewno chętnie włączą się w tę inicjatywę. Proponuję także, by podobne akcje odbywały się we wszystkich płockich szkołach. Najprawdopodobniej, już w niedalekiej przyszłości każdy, kto będzie chciał się dołożyć do budowy ławeczki Władysława Broniewskiego, znajdzie skarbonkę, do której będzie mógł wrzucić pieniądze. Zgodnie z zapowiedziami, zbiórka będzie prowadzona we wszystkich instytucjach kulturalnych i oświatowych, także w galeriach handlowych.
25 czerwca 1972 roku został odsłonięty pomnik z brązu Władysława Broniewskiego. Jego autorem jest Kazimierz Gustaw Zemła, a 10-metrowy monument stoi przy ul. Kościuszki. Każdy, kto życzy sobie spotkania z poetą, może wybrać się pod pomnik. To miejsce doskonale znają młodzi ludzie, którzy umawiają się „koło Broniewskiego” na spacer nad Wisłę. Niedawno spotkali się tam najmłodsi płocczanie, biorący udział w happeningu „Talent miał Broniewski, mam i ja”. O poecie uczą się uczniowie w szkole, a fragmenty wierszy, z najważniejszym „Mnie ta ziemia od innych droższa”, były tematami na egzaminach maturalnych.
Jola Marciniak
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze