Reklama

Z wędkarskiego notatnika

11/04/2019 09:20
Teraz już nigdzie się nie śpieszę, nic mnie nie pędzi. Może trochę tylko ciekawość rzeki, jej nieznanych mi jeszcze, kuszących dalszych odcinków. Niewiadoma, nieodkryta, tajemnicza i zagadkowa dal. Obiecująca dal – tak mi się przynajmniej wydaje. Dzisiaj postanowiłem ją nieco zbliżyć i skonfrontować swoje wyobrażenia z rzeczywistością. Bo przecież odkrywanie, uchylanie rąbka tajemnicy jest samo w sobie tak pasjonujące!
Nie spodziewam się żadnych wędkarskich sukcesów, jest już zbyt słonecznie, gorąco i późno. Chcę jedynie wiedzieć, co jest dalej. Czy ta dal jest lepsza czy gorsza, bardziej czy mniej obiecująca. Zagłębiam się w nią zatem, delektując się jej nowością. Ciekaw każdego kawałka wody, skrawka brzegu, krzaczka, chłonę wszystko radośnie. Wszystko niby podobne, ale inne, ciekawsze, bardziej pociągające. I gdy w końcu czuję już znużenie, myślę coraz częściej o powrocie, znowu, jak niegdyś, w pierwszym zetknięciu z rzeką, widzę w dali elektryzujący magią przelew. Słyszę gwałtowny, narastający łoskot rozległego bystrza i czuję natychmiastowy przypływ energii. Myślę sobie: jeszcze tylko to bystrze i wracam. Jest już zbyt gorąco, łowienie staje się zbyt nużące i mniej frapujące niż jeszcze chociażby godzinę wcześniej.
Miejsce jest jednak zachwycające. Załamanie dna, za nim rzeka w długim, łagodnym opadzie. Mnóstwo dużych głazów i kamieni. Nurt skacze od brzegu do brzegu. Z hukiem rozbija się i przetacza przez napotkane na drodze głazy, wymywając głęboką rynnę na łuku rzeki. W końcu nieco niżej z wolna gaśnie, gubi się i zawraca, tworząc głęboki odmęt. Chciałoby się rzec: tu wprost pachnie pstrągiem, on tu na pewno jest. Tylko, czy teraz, w tym słońcu, mogę mieć choć cień nadziei? Mimo wszystko czuję przypływ emocji i przynaglającą żądzę łowów. Koło takiego kawałka wody nie da się przejść obojętnie, nie wykonując choćby kilku rzutów. Nawet z góry wiedząc, że szanse są nikłe, prawie żadne. Z wędkarskiego notatnika
Teraz już nigdzie się nie śpieszę, nic mnie nie pędzi. Może trochę tylko ciekawość rzeki, jej nieznanych mi jeszcze, kuszących dalszych odcinków. Niewiadoma, nieodkryta, tajemnicza i zagadkowa dal. Obiecująca dal – tak mi się przynajmniej wydaje. Dzisiaj postanowiłem ją nieco zbliżyć i skonfrontować swoje wyobrażenia z rzeczywistością. Bo przecież odkrywanie, uchylanie rąbka tajemnicy jest samo w sobie tak pasjonujące!
Nie spodziewam się żadnych wędkarskich sukcesów, jest już zbyt słonecznie, gorąco i późno. Chcę jedynie wiedzieć, co jest dalej. Czy ta dal jest lepsza czy gorsza, bardziej czy mniej obiecująca. Zagłębiam się w nią zatem, delektując się jej nowością. Ciekaw każdego kawałka wody, skrawka brzegu, krzaczka, chłonę wszystko radośnie. Wszystko niby podobne, ale inne, ciekawsze, bardziej pociągające. I gdy w końcu czuję już znużenie, myślę coraz częściej o powrocie, znowu, jak niegdyś, w pierwszym zetknięciu z rzeką, widzę w dali elektryzujący magią przelew. Słyszę gwałtowny, narastający łoskot rozległego bystrza i czuję natychmiastowy przypływ energii. Myślę sobie: jeszcze tylko to bystrze i wracam. Jest już zbyt gorąco, łowienie staje się zbyt nużące i mniej frapujące niż jeszcze chociażby godzinę wcześniej.
Miejsce jest jednak zachwycające. Załamanie dna, za nim rzeka w długim, łagodnym opadzie. Mnóstwo dużych głazów i kamieni. Nurt skacze od brzegu do brzegu. Z hukiem rozbija się i przetacza przez napotkane na drodze głazy, wymywając głęboką rynnę na łuku rzeki. W końcu nieco niżej z wolna gaśnie, gubi się i zawraca, tworząc głęboki odmęt. Chciałoby się rzec: tu wprost pachnie pstrągiem, on tu na pewno jest. Tylko, czy teraz, w tym słońcu, mogę mieć choć cień nadziei? Mimo wszystko czuję przypływ emocji i przynaglającą żądzę łowów. Koło takiego kawałka wody nie da się przejść obojętnie, nie wykonując choćby kilku rzutów. Nawet z góry wiedząc, że szanse są nikłe, prawie żadne.


Tekst i fot. Andrzej Konowrocki

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości