Reklama

Z wędkarskiego notatnika (1)

21/11/2018 08:52
Moje zainteresowanie skupiało się na prostce poniżej Czarnego Wiru już od kilku dni – od kiedy zaczęła tam polować blisko metrowa „głowa”. Problem polegał na tym, że Poprad był bardzo niski i czysty, więc w żaden sposób nie mogłem jej podejść i tak podać przynęty, by nie wykryła podstępu lub nie zobaczyła mnie. Chodziła zawsze przed południem i głośno, widowiskowo biła na krawędzi wlewu rynny. Czasem zapuszczała się nieco wyżej, na niegłębokie bystrze. W powietrze strzelały bryzgi wody, a pośród nich pojawiał się potężny łeb i rozwarta paszcza, kłapiąca jak u rozwścieczonego psa, a za nimi szeroki, muskularny grzbiet w gibkich, sprawnych zwrotach. Innym razem dawał się zauważyć tylko lej i odskakujące w panice ukleje, klenie, lipienie, czasem brzany. Kilka minut spokoju i znowu. Kończyła zawsze po dwunastej, niemal z zegarkiem w ręku. Byłem chory z bezradności wobec niej. Wprawdzie raz uderzyła mi w kilkunastocentymetrową imitację klenia, ale nie zapięła się. Właściwie to było tylko delikatne przytrzymanie, po którym zaraz puściła. Zazwyczaj jednak bawiliśmy się w kotka i myszkę. Bawiliśmy się – ładnie to brzmi. Tak naprawdę to ona bawiła się mną. Nieraz czułem się upokorzony i schodziłem z wody w podłym nastroju. Każdy dzień stawiał przede mną coraz większe wyzwanie i raczył mnie wciąż boleśniejszą porażką. Z wolna traciłem już nadzieję.
Wreszcie któregoś dnia późnym popołudniem nasunął się niżowy front atmosferyczny i pomyślałem, że może właśnie teraz… Podeszczowa, trącona woda mogła być moim sprzymierzeńcem. Prawie nie spałem w nocy, nękany myślami i półsennymi zwidami, nie mogąc doczekać się ranka ani zdrowego snu.


Tekst i fot. Andrzej Konowrocki

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości