Reklama

Wolność i pieniądze

11/11/2021 14:43

Myśliciel liberalny Isaiah Berlin mówił o wolności negatywnej (wolności “od”) i pozytywnej (wolności “do”). Pierwsza to brak ograniczeń pochodzących od ludzi w realizacji czyichś zamierzeń, druga to zespół praw i możliwości pozwalających na efektywny wpływ na los własny i środowisko, w którym się żyje. Na ogół tak rozumiane wolności się uzupełniają, ale bywa i tak, że są w konflikcie. I wtedy stajemy przed dylematem. To tyle tytułem wstępu, do tego wątku jeszcze powrócę. Dlaczego się dzisiaj pojawił? Może to zabrzmi nieco tajemniczo, ale... Z okazji Święta Niepodległości. Wolność, niepodległość... To przecież siostry bliźniaczki! 
Czy jesteśmy państwem niepodległym, czy jednak, przynajmniej częściowo, “podległym”? Jak to dzisiaj jest z naszym pięknym krajem? Czy możemy, jak nasi sojusznicy zza oceanu, powiedzieć z czystym sumieniem, że “Polska to wolny kraj”? Nie będę ukrywał, że myślą lotną wybiegam do roku dwa tysiące czwartego? I wracam do dzisiejszych konsekwencji tamtego wydarzenia. Wstępując wówczas do “organizacji międzynarodowej” zafundowaliśmy dziś rządzącym nie lada dylemat. Co wybrać? Wolność “od”, czy wolność “do”? “Wolnoć Tomku w swoim domku”, czy “kasa misiu, kasa”? Źródła tych cytatów oczywiście do “wyguglowania”. Zwłaszcza drugi Czytelnikom, których nie “kręci” futbol może być całkowicie obcy. Wybór nie jest prosty. By wesprzeć na duchu tych, którzy zmuszeni są się zmagać z tym dylematem jeszcze jeden cytat, klasyka naszej literatury narodowej. “Osiołkowi w żłoby dano...”. Przepraszam za te, niefortunne przy takiej okazji, jak Święto Niepodległości, dywagacje. 
Na koniec, by nieco zatrzeć wrażenie, jakie mogły na Szanownych Czytelnikach wywrzeć powyższe wynurzenia, kilka zdań na serio, uroczyście. Tracenie i odzyskiwanie niepodległości to nasza narodowa specjalność. Początki giną w pomrokach dziejów. Mieszko II, Władysław Wygnaniec, rozbicie dzielnicowe, rozbiory, wojna, komunizm... Za każdym razem, jak do tej pory, udawało się wyjść z każdej zapaści. A piszę o tym, bo od pewnego czasu państwo nasze, w przyczyny z braku miejsca nie wnikam, to temat na inną opowieść, znalazło się pod presją. Trwać przy swoim, znowu nie oceniam czy to swoje jest dobre, czy niekoniecznie, czy ustąpić? Na jednej szali “kasa”, na drugiej... Nie chcę się zabawiać w proroka, nie wiem, co wybiorą decydenci. Swojego stanowiska “w temacie” też dziś nie ujawnię, bo trzeba by je uzasadnić, a na to już nie ma miejsca...

Jerzy Ogonowski
 

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości