Reklama

Woda porwie kładkę

11/04/2007 12:16
Okolice wokół rzeki Skrwy są bardzo malownicze, zresztą należą do Brudzeńskiego Parku Krajobrazowego. Dla jednych jest to teren do wypoczynku i turystyki, dla innych problem.
Między Zdziembórzem a Turzą Małą płynie sobie Skrwa. Żeby dostać się z jednej miejscowości do drugiej, trzeba przejść metalową kładką na rzece. Kładką przechodzą dzieci idące do szkoły i dorośli spieszący się na mszę do kościoła. Do niedawna było wszystko w porządku, ale od kilku tygodni podest, na którym kładka jest zamocowana, został podmyty i teraz strach na nią wejść. – Najbardziej to się boją dzieciaki, bo widzą, że ona może odpłynąć – tłumaczy nam czytelnik. – Następna większa woda sprawi, że kładki już nie będzie. My się obawiamy, że kiedy jej nie będzie, będziemy musieli chodzić trzy kilometry dalej, do mostu. Najtrudniej będzie dzieciakom, które tędy do szkoły chodzą.
Nasz czytelnik wyjaśnia, że próbował dowiedzieć się w gminie, czy naprawią kładkę, bo wkrótce nie będą z niej mogli korzystać. Już dziś strach jest dzieciaki posłać, ale trzeba, nie ma innego wyjścia. – Najgorsze jest, że nikt nas nie chce słuchać, czyżby trzeba było czekać na tragedię i wtedy kładka zostanie dobrze przymocowana, a my będziemy bezpieczni – zadaje retoryczne pytanie nasz czytelnik.
Jego zdaniem sprawa jest łatwa do rozwiązania. Wystarczy w trochę innym miejscu przygotować nowy przyczółek, odrobinę wydłużyć kładkę i znów będzie służyła wszystkim mieszkańcom. W końcu to zbudowała ją gmina, więc teraz powinna o nią dbać.
Wójt gminy Brudzeń, Henryk Kisielewski twierdzi, że kładka nie jest inwestycją ani własnością gminną. – Zbudowało ją wojsko, w tej chwili jest w gestii Rejonowego Zarządu Gospodarki Wodnej. Pojechaliśmy na miejsce wspólnie z przewodniczącym rady gminy Leonardem Chrabkowskim, który jest mieszkańcem tej miejscowości. Stwierdziliśmy, że rzeka od kilku lat zmienia koryto na tym odcinku.
Wójt zapewnia, że nawet taka naprawa to nieprosta sprawa, choćby z powodu, że dotyczy to terenu należącego do Parku Krajobrazowego. Trzeba też porozmawiać z ekologami, czy nie mają nic przeciwko inwestycji.
– Prowadzimy na naszym terenie wiele inwestycji – wyjaśnia. – Stawiamy też na poprawę stanu dróg. Takich przejść jak tam, w naszej gminie jest sporo. Na szczęście wszystkie mosty przejazdowe będące na drogach wojewódzkich, powiatowych i gminnych są w bardzo dobrym stanie. Inwestowaliśmy również w mosty, już w poprzedniej kadencji.
H. Kisielewski obiecuje pomoc przy naprawie kładki. – Oczekujemy na współpracę z mieszkańcami, ale koszt naprawy przyczółka nie będzie tani i łatwy do realizacji. Będziemy rozmawiać jeszcze z wykonawcami lokalnymi, aby systemem gospodarczym usunąć tę niedogodność – powiedział wójt gm. Brudzeń. 
Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości