Czy zarządzi ponowne przeliczenie głosów z wyborów prezydenckich w Polsce? – Jakbym był marszałkiem 2,5 roku temu, mogłoby to się inaczej skończyć niż się skończyło. Ale nim nie byłem – powiedział Włodzimierz Czarzasty podczas spotkania w Płocku. Przekonywał, że teraz tego nie zrobi, ponieważ taki ruch doprowadziłby do „olbrzymiego konfliktu”, byłby „dołożeniem ręki do destabilizacji w kraju”.
W poniedziałek do Płocka przyjechał Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu. Arkadiusz Iwaniak przedstawił go jako polityka, który nie poparł starań amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa o Pokojową Nagrodę Nobla i „nie za bardzo kłania się prezydentowi Karolowi Nawrockiemu”.
– Jest chyba pierwszym komunistą w tym kraju, który ma największe zaufanie społeczne. Poza tym im częściej nazywają go tak ludzie z prawicy, tym większa jest jego popularność. A notowania Nowej Lewicy rosną – mówił były parlamentarzysta podczas spotkania w Centrum Edukacji przy Al. Kobylińskiego.
Reklama

Włodzimierz Czarzasty przypomniał, że Lewicy udało się wrócić Sejmu i do rządzenia krajem.
– Rząd ma wady, ma też zalety. A ja staram się być bardzo pragmatyczny i mówić prawdę. Póki w tym rządzie są ludzie, którzy widzą, że są problemy, są samokrytyczni, to znaczy, że sodówka do głowy nie uderzyła. W ochronie zdrowia świetnie nie jest i myślę, że w najbliższym czasie postaramy się to zmienić – dodał, przepraszając, że nie przystąpiono do zmian dwa lata temu.
Teraz rząd ma ok. 1,5 roku na wprowadzenie zmian, aby wygrać najbliższe wybory parlamentarne.
Lider Lewicy zaznaczył, że są zarówno dobrzy, jak i źli lekarze, tak jak w każdej innej grupie zawodowej trafiają się gorsi czy mądrzejsi. Czego należy się spodziewać po działaniach rządu? Wprowadzenia górnego pułapu zarobków i „uporządkowania relacji między praktyką lekarską w publicznej służbie zdrowia i praktyką prywatną”. – Jest granica cudów. W tym samym czasie lekarz nie może być na dyżurze w trzech szpitalach jednocześnie. Są sytuacje, że sprzęt medyczny jest wykorzystywany do godz. 16-17, chociaż powinien pracować o wiele dłużej. Jeśli w jakimś szpitalu 100 proc. pieniędzy z Narodowego Funduszu Zdrowia idzie na wypłaty, a reszta, świadomie, pod kredyt, to taki system trzeba zmieniać w tempie natychmiastowym. I jest to sprawa zasadnicza – mówił marszałek Sejmu. I zaznaczył, że nie będzie zgody na prywatyzację szpitali, ponieważ te „muszą być dla wszystkich”.
Podczas spotkania Włodzimierz Czarzasty skupił się na elementach dotyczących polityki zagranicznej, które wpływają na podejmowane decyzje. Numerem jeden na tej liście jest wspomniany prezydent Stanów Zjednoczonych, który „potencjalnie destabilizuje sytuację”. – Nazywam go liderem chaosu. Czy aby na pewno zareaguje, jeśli Polska zostałaby zaatakowana? Nie wiemy, co on myśli. Dlatego trzeba się jakoś formatować, podejmować decyzje tak by zapewnić bezpieczeństwo krajowi i polskiemu narodowi. Przy Trumpie jest większy problem przy zarządzaniu całym światem. Trzeba coś z tym zrobić, a jeśli dołożymy do tego miłość własną i chęć zostania laureatem Pokojowej Nagrody Nobla, to naprawdę robi się duży problem. Nie poparłem tej kandydatury, zrobiłem to z serca i z rozumu. Wtedy jego ambasador zerwał ze mną kontakty – tłumaczył marszałek.
Drugi element to Ukraina i tocząca się wojna z Rosją. Lider Nowej Lewicy podkreślał: – Jestem przerażony tym, co się dzieje w Polsce w stosunku do Ukraińców. Wiem, co było przed 1939 rokiem, i co wynika z radykalizacji nastrojów społecznych. Wiem też, czym to się kończy. A zaczyna się od złego słowa, wyzwiska, opluwania. Potem będzie kamień, potem będzie szyba, następnie nóż, i na końcu śmierć. Zawsze, kiedy w danym kraju jest mniejsze poczucie bezpieczeństwa, wychodzą ludzie, którzy zbijają na tym kapitał polityczny.
Nawiązywał do ostatnich działań prezydenta Ukrainy, do nazwania jednostki wojskowej imieniem „bohaterów UPA”. – Zełenski zrobił rzecz skandaliczną jeśli chodzi o UPA i politykę historyczną. To był błąd z punktu widzenia Polski i Europy. Był to błąd perfidny, bo chciał wzmocnić swoją pozycję wewnątrz kraju. Jeśli to był błąd, to nie można być głupszym. Co dało zabranie orderu Orła Białego? – pytał Włodzimierz Czarzasty. Przytaczał też dane dotyczące pracowników z Ukrainy (około 5 proc. wszystkich pracujących w Polsce stanowią Ukraińcy, wypracowują ok. 3 proc. PKB) zatrudnianych m.in. w budowlance, wspomagających opiekę nad osobami starszymi w sytuacji, kiedy polskie społeczeństwo się starzeje. – Jeżeli wyjadą, to skąd weźmiemy pracowników na ich miejsce? Bezpośrednie wpływy z podatków PIT i VAT opłacanych przez Ukraińców w Polsce wynoszą ok, 2,4 mld zł. Więcej niż nas kosztują. W wymianie handlowej między Polską a Ukrainą bilans dla Polski jest dodatni, na poziomie 27 mld. Prędzej czy później Ukraina wejdzie do Unii Europejskiej. W jak mamy zabezpieczać polskie branże, interesy polskich obywateli, jeśli nie będziemy z nimi rozmawiali? Ukraina po zakończeniu wojny będzie się odbudowywała. Doprowadzimy do tego, że pracę znajdą pracownicy, tylko nie ci z Polski. Nasze firmy mogłyby tam zarabiać pieniądze. Ukraińcy mają bardzo dobre drony. Dobrze by było pozyskać je dla Polski.
Marszałek Sejmu zaznaczył: – Naród, honor, historia, to wszystko jest bardzo ważne, ale najważniejsze jest bezpieczeństwo. Europa i świat dają Ukrainie pieniądze i uzbrojenie. Zapytajcie każdej matki, czy woli dać pieniądze, czy życie swojego syna? Trzeba walczyć o honor, o polską historię i zasady, jednocześnie należy mieć zimne podejście do naszego bezpieczeństwa. Uważam, że Karol Nawrocki i Przemysław Czarnek tego nie rozumieją. Wypowiedź Przemysława Czarnka „przestańmy pomagać Ukrainie”, była skandaliczna. Jeśli przestaniemy pomagać Ukrainie, będziemy mieli na granicy Rosję – wskazywał. Poza tym, dopowiadał, Ukraina będzie musiała zweryfikować swoje podejście do historii, ponieważ „z taką polityką historyczną nie wejdzie do Unii Europejskiej”. – Unia Europejska to nie jest tylko i wyłącznie bankomat. To również system wartości. Ludzie, którzy dokonali ludobójstwa, są w Unii nieakceptowalni.
Jeszcze jedna sprawa: trzeba jasno mówić, co jest dobre, a co złe. Polityk postawił tezę, że dla Polski dobrym wyborem jest Unia Europejska. – Jeśli ktoś mi powie, że Polska 30 lat temu wyglądała lepiej niż teraz, to albo jest z PiS-u, albo z Konfederacji, albo jest idiotą. Jak słyszę Konfederację, abyśmy wyszli z Unii, to pytam dokąd mamy pójść? Zostaje tylko jeden kierunek, Wschód. Tą alternatywą jest Rosja, a Rosja pod przywództwem Putina jest złem, a nie dobrem.
O programie SAFE, pieniądzach na zbrojenia: – To 188 mld zł na kredyt 3 proc. Trzeba być naprawdę głupim, aby uważać, że te pieniądze wydamy w Niemczech na niemiecki sprzęt. 90 proc. z tych środków zostanie wydane w Polsce, na polską produkcję, w polskich zakładach. Przewidujemy, że w 12 tys. zakładów w ciągu pięciu lat powstanie 250 tys. miejsc pracy. Pozostałe 10 proc. wydamy na sprzęt, którego w Polsce nie umiemy wyprodukować. Powiedzieliśmy, że nie cofniemy się w tej sprawie nie dlatego, że nie lubimy Karola Nawrockiego, tylko dlatego, że uzbrojenie jest potrzebne tu i teraz.
Dlaczego? Ponieważ produkcja broni trwa i kto pierwszy zapisze się do kolejki, ten szybciej ją dostanie. – Jest szansa, że Ukraina zwiąże siły Rosji do momentu, kiedy my będziemy przygotowani na potencjalne uderzenie, mając wyszkolone i dobrze wyposażone wojsko – wskazywał Włodzimierz Czarzasty.
Według polityka w kraju, przy którego granicy toczy się wojna, istotne jest eliminowanie elementów, które mogą skłócić ze sobą naród. A zmiana Konstytucji nie należy do najważniejszych spraw dla kraju. – Poprzedni prezydenci funkcjonowali przy tej samej Konstytucji, co Karol Nawrocki. Ten urzędujący nagle nie potrafi. On by chciał posiadać kompetencje marszałka Sejmu, premiera i prezydenta. Konstytucję trzeba realizować, szanować, należy działać zgodnie z jej zasadami, a nie tworzyć tę Konstytucję pod siebie – dopowiadał.
Polityk wymieniał ustawy zawetowane przez prezydenta, w tym tę o związkach partnerskich. – Rozmawialiśmy z nim, dlaczego zawetował tę ustawę, skoro rozwody potrafią trwać latami. A on mówi „a może ci ludzie się pogodzą”. Żadna ustawa nie wymusi miłości. Kto z kim śpi i w co wierzy to prywatna sprawa każdego człowieka. Świat ulega zmianie i trzeba się do tych zmian dostosowywać. Prezydent uznał, że ta ustawa to ideologia. A ona, poza ludźmi ze społeczności LGBT, dotyczyła również par heteroseksualnych. W Polsce 30 proc. dzieci rodzi się poza małżeństwami. W związkach partnerskich żyje blisko 2 mln osób. Co prezydent im zabrał? Możliwość wspólnego rozliczenia, zwolnienia od podatku od spadków, prawo do renty rodzinnej i zasiłku opiekuńczego, możliwość objęcia partnera ubezpieczeniem zdrowotnym, prawo do decyzji o pochówku, do informacji o stanie zdrowia, także do dziedziczenia. On w ten sposób skrzywdził ludzi!
Zapytany o rozdział Kościoła od państwa marszałek Sejmu stwierdził, że dopóki w Polsce "Lewica nie zbierze 15 proc. nic się nie da zrobić, można zapomnieć o świeckim państwie”. Natomiast w kontekście podatków poinformował, że rząd będzie rozpatrywał podwyższenie kwoty wolnej albo podniesienie progu.
… kontynuował Włodzimierz Czarzasty. W Sejmie leży ustawa o obniżeniu cen energii o 70 proc. złożona przez prezydenta Nawrockiego. – Każda ustawa powinna mieć wskazane źródła finansowania. A w tej ustawie napisano „źródła wskaże rząd”. Rząd tego nie wskaże, bo to jest nieuczciwe. Trzeba powiedzieć jasno weźcie pieniądze stąd i stąd, a wtedy będzie awantura. W polityce trzeba płacić koszty swoich posunięć.
To np. renta wdowia (będzie ewaluacja w przyszłym roku, „1,2 mln osób pobiera średnio 370 zł miesięcznie”), reforma Państwowej Inspekcji Pracy, uwzględnienie w stażu pracy okresów umów zleceń i prowadzonej jednoosobowej działalności gospodarczej, wprowadzenie programu budowy mieszkań na tani wynajem („za 50-metrowe mieszkanie będzie się płaciło 600-700 zł miesięcznie”) czy wolna wigilia. Było też o 1,5 tys. na każde dziecko do 3 roku życia w ramach programu Aktywny rodzic, o in vitro, podniesieniu kwoty zasiłku pogrzebowego i podstawowej kwoty alimentów, czipowaniu psów, transkrypcji aktów małżeństwa zawartych poza Polską przez pary jednopłciowe, zwracaniu plastikowych butelek do butelkomatów. – Śmieją się z nas z powodu pomysłu z pilotażem skróconego czasu pracy. Ale zobaczycie, że w ostatecznym rozrachunku wyjdzie na nasze. We Francji jakoś się udało. Praca nie jest wszystkim. Dlaczego przy takim poziomie techniki nie może być jeszcze jeden dzień wolny w tygodniu? – pytał Włodzimierz Czarzasty zgromadzonych w sali.
Polityk sądzi, że w następnej kadencji parlamentu Lewica zdobędzie minimum 60 mandatów. Zapewnił: – Uważam, że w wielu sprawach Lewica miała rację. I dowiozła. Robimy swoje, małą łyżeczką. Mamy marzenia i wierzymy w to, co robimy. Ta koalicja będzie rządziła również za 1,5 roku. Zdarzają się błędy, ale mamy również przeświadczenie, że poprawiamy to, co dzieje się w Polsce.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.