Reklama

Widziane ze skarpy… [FELIETON]

03/04/2018 10:37

Piszę ten tekst tuż przed świętami. Zatem, w odróżnieniu od zeszłotygodniowego, dziś temat zdecydowanie lżejszego kalibru. Wszelkie święta nam się dokładnie skomercjalizowały. Wielkanocne również. Ze wszystkich stron atakują nasze zmysły baranki, jajeczka, kurczaczki, zajączki… Z dzieciństwa pamiętam tylko dwa pierwsze symbole. Cóż, świat się nieustannie rozwija! Z jajeczka wykluł się kurczaczek, zajączek po obaleniu „żelaznej kurtyny” przywędrował od zachodnich sąsiadów… I dzięki temu cudownemu rozmnożeniu symboliki dekoracje wielkanocne w supermarketach stały się bogatsze, co ma znaczący wpływ na ich obroty na przednówku. I kto wie, czy dzięki temu odwieczny dylemat o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiej Nocy nie jest coraz bliższy rozstrzygnięcia na korzyść tych ostatnich?
W sferze symbolicznej ten sukces jest faktem. Z Bożym Narodzeniem kojarzy się bowiem tylko choinka i czerwony krasnolud, zwany nie wiedzieć czemu Mikołajem. Jednak Boże Narodzenie broni się na innym polu. Prezenty! Wiadomo, że wydatki na ten cel to pokaźny odsetek kwot przeznaczanych na przygotowanie świąt. A „w tym temacie”, jak mawiał klasyk, krasnolud zdecydowanie wygrywa z zajączkiem, który prezenty chowa po ogródkach tylko w niektórych rejonach naszego pięknego kraju! I to się pewnie znacząco nie zmieni. Nie tylko ze względu na tradycję, ale i fakt, że mniej więcej połowa rodaków mieszka w blokach, a zatem nie posiada ogródka…
I tę stratę handlowcy muszą odrabiać intensywnością i wszechstronnością oddziaływań na klienta. Potrzeba takich działań jest wielka tym bardziej, że zdaje się zanikać w narodzie tradycja śmigusa – dyngusa, zwanego też lanym poniedziałkiem. Maleje zatem popyt na coraz bardziej zaawansowane technicznie narzędzia do emitowania strumienia wody (z dodatkiem perfum ewentualnie). A zatem baranek, jajeczko, kurczaczek, zajączek… A jeszcze palma, mazurek… Jeśli wierzyć w jedno z naczelnych praw materializmu dialektycznego (młodszym Czytelnikom zalecam „wyguglowanie” znaczenia tego terminu) o przechodzeniu ilości w jakość, to sformułowana powyżej hipoteza może się sprawdzić i Wielkanoc będzie górą!
Na koniec muszę przeprosić tych spośród Szanownych Czytelników, dla których Święta Bożego Narodzenia oraz Wielkiej Nocy to przede wszystkim głębokie przeżycie religijne, a nie przedświąteczny szał zakupów. Cóż, takie czasy, a Tygodnik to poniekąd też produkt komercyjny…

Jerzy Ogonowski

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości