Ostatni artykuł dotyczący podważania ważności kredytów złotowych spotkał się z dużym zainteresowaniem czytelników. Najczęściej zadawane przez państwa pytanie dotyczyło realności zarzutu wadliwości oprocentowania kredytów opartych o WIBOR. Pytanie to jest o tyle zasadne, że już kredyty frankowe pokazały, że wiele lat może minąć zanim orzecznictwo sądów zacznie uwzględniać wątpliwości doktryny prawniczej. W przypadku kredytów złotowych można odnieść wrażenie, że dynamika będzie znacznie większa.
Sąd Okręgowy w Katowicach w postanowieniu z dnia 3 listopada 2022 r. wydanym w sprawie o sygnaturze akt I Co 556/22 zabezpieczając roszczenie uznał, że w czasie trwania postępowania oprocentowanie kredytu mieszkaniowego zaciągniętego w złotych nie będzie uwzględniało wskaźnika WIBOR i będzie równe wskazanej w umowie kredytowej marży banku (w tym konkretnym przypadku wynosząca 2,19 proc.). W rezultacie rata kredytu konsumenta spadła z 6,7 tys. zł do 1,7 tys. zł. Nie oznacza to jeszcze, że końcowy wyrok potwierdzi taką wykładnię umowy, gdyż uwzględnienie zabezpieczenia wymaga jedynie uprawdopodobnienia roszczenia.
Postanowienie to jest przełomowe, gdyż potwierdza podstawy prawne zaprezentowanej argumentacji. Sąd podzielił stanowisko kredytobiorcy, że umowa kredytu musi zostać pozbawiona stopy referencyjnej WIBOR z powodu wadliwego sposobu ustalania oprocentowania umownego w oparciu o stopę referencyjną WIBOR oraz ze względu na to, że bank nieprawidłowo poinformował konsumenta o ekonomicznych konsekwencjach zmiany wysokości oprocentowania skutkującego nieograniczonym ryzykiem kredytobiorcy.
Drugą istotną dla sprawy okolicznością, która zaistniała w ostatnim czasie jest ujawnienie zeznań sygnalisty, który zgłosił się do Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA). Osoba ta prawdopodobnie pracuje w polskim nadzorze finansowym lub w spółce GPW Benchmark, która opracowuje wskaźnik WIBOR. (...)
radca prawny Karol Olkuski
pl. Stary Rynek 2 lok 1B, Płock
kancelaria@olkuski.legal
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze