Reklama

W Radziwiu, Górach czy Ciechomicach?

25/01/2012 09:00
Radny Marcin Flakiewicz zaproponował utworzenie w lewobrzeżnej części Płocka posterunku policji lub Straży Miejskiej. Jego zdaniem stała obecność mundurowych działałaby prewencyjnie i podniosła poczucie bezpieczeństwa mieszkańców.
W spawie utworzenia posterunku radny złożył interpelację. Jego zdaniem posterunek mógłby mieć siedzibę w pomieszczeniach byłej przychodni przy ulicy Zielonej.
– Pomysł stworzenia posterunku policji lub Straży Miejskiej w Radziwiu, Górach lub Ciechomicach to wynik moich spotkań z mieszkańcami lewobrzeżnej części Płocka. Przede wszystkich chodzi tu o zwiększenie bezpieczeństwa poprzez szybszy czas interwencji. Nie oznacza to, że osiedla te są szczególnie niebezpieczne. Czy wybudowanie oddziału Straży Pożarnej na osiedlu Podolszyce było związane z większą liczbą pożarów w tej części? Nie. Miasta w naturalny sposób się rozrastają powiększając swoje granice administracyjne. Pewien czas temu lewobrzeżna część Płocka wzbogaciła się o osiedla Góry i Ciechomice. A więc naturalnym stał się fakt lokalizacji w tej części miasta służb dbających o nasze bezpieczeństwo. W szczególności kiedy dodatkowym czynnikiem stają się newralgiczne punkty, takie jak przejazd przez przeprawy mostowe. Wszyscy pamiętamy czasy, kiedy w Płocku był tylko jeden most i związane z tym utrudnienia komunikacyjne. Nawet teraz, gdy są dwie przeprawy, służby ratownicze w godzinach szczytu mogą potrzebować kilkunastu minut na dojazd z prawobrzeżnej części miasta – mówi radny Marcin Flakiewicz. – W Radziwiu funkcjonuje oddział Straży Pożarnej. Może wraz z remontem pomieszczeń pod posterunek dla policji czy Straży Miejskiej uda się zadbać o pomieszczenie dla dyżurującego ratownika medycznego. Wówczas trzy służby dbające o nasze bezpieczeństwo znalazłyby miejsce w lewobrzeżnej części miasta – dodaje.
Radny zwraca uwagę, że wstępnie na ten rok zaplanowano remont nawierzchni starego mostu. W czasie prac podróż pomiędzy centrum Płocka a lewobrzeżną częścią miasta na pewno będzie trwała dłużej. Ponadto stary most jest wyłączany z ruchu podczas niektórych imprez plenerowych, np. Pikniku Lotniczego.
Zapytaliśmy przedstawicieli służb mundurowych o pomysł utworzenia posterunku w lewobrzeżnej części miasta: – W ubiegłym roku w tej części Płocka odnotowaliśmy 1071 interwencji. W centrum miasta było ich ponad 3700 tysiące, a w sektorze od ulicy Łukasiewicza do Winiar 6301 – informuje rzecznik prasowy płockiej policji asp. Krzysztof Piasek.
O utworzeniu posterunku płoccy policjanci mówią niezbyt chętnie. Nic dziwnego, skoro w ubiegłym roku tylko dzięki determinacji samorządowców z powiatu płockiego udało się uratować przed likwidacją trzy posterunki policji. Miały zostać wchłonięte przez inne jednostki terenowe policji w ramach oszczędności.
Strażnicy miejscy odnotowali w ubiegłym roku 182 interwencje w Radziwiu i 76 interwencji w Ciechomicach i Górach. Dla porównania w całym mieście interwencji było w sumie 9677. Łatwo obliczyć, że z lewobrzeżnej części Płocka to niespełna 3 % wszystkich interwencji: – Radziwie oraz Góry i Ciechomice są obsługiwane przez dwóch rejonowych. Prawie codziennie są oni na miejscu. W zależności od potrzeb na pierwszej lub drugiej zmianie. Dzięki temu mogą się kontaktować z mieszkańcami. Oczywiście doceniamy inicjatywę radnego. Nam także zależy na bezpieczeństwie mieszkańców. Jednak na razie nie widzimy celowości utworzenia takiego posterunku. Przede wszystkim chodzi o koszty adaptacji obiektu oraz jego wyposażenia. Poza tym trzeba wyznaczyć strażników do pełnienia dyżurów. Obecny model się sprawdza. Oprócz rejonowych kierowane są tam patrole interwencyjne oraz mieszane patrole, które strażnicy pełnią z policjantami. Oczywiście w przyszłości do pomysłu stworzenia posterunku możemy wrócić – tłumaczy rzecznik prasowy Straży Miejskiej insp. Jolanta Głowacka.
Warto dodać, że Jednostka Ratowniczo – Gaśnicza nr 2 w Radziwiu działa od blisko osiemnastu lat: – Początkowo był to jedynie posterunek na czas remontu starego mostu. Po jego zakończeniu jednak podjęto decyzję o stworzeniu jednostki – mówi rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej st. kpt. Jacek Starczewski.
Jednostka funkcjonuje z powodzeniem, jest wyposażana na bieżąco w nowoczesny sprzęt potrzebny nie tylko do gaszenia pożarów, ale także innych działań ratowniczych. Niestety, przez osiemnaście lat nie udało się wybudować pomieszczeń socjalnych, magazynów i garaży. Już kilka lat temu strażacy mieli gotowy projekt. Niestety na jego realizację zabrakło pieniędzy.
Około dziesięciu lat temu w Radziwiu przy ulicy Portowej i na Podolszycach Południe przy al. Jana Pawła II istniały już punkty przyjęć dzielnicowych. Korzystali z nich także strażnicy miejscy. Początkowo zostały przyjęte entuzjastycznie przez mieszkańców. Z czasem jednak pojawiły się głosy, że mundurowi siedzą w nich zamiast chodzić po ulicach, i oba miejsca zostały zlikwidowane.
Jacek Danieluk
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości