Pisaliśmy na łamach Tygodnika Płockiego o fatalnej sytuacji mieszkańców domków jednorodzinnych położonych na zakręcie ul. Granicznej. Ten odcinek drogi traktowany jest przez kierowców jako skrót, mała obwodnica. Ulicą lokalną, zupełnie do tego nieprzystosowaną, przejeżdżają dziennie setki samochodów, także tych najcięższych. – Przeżywamy piekło, mój dom się zapada, szyby dzwonią w oknach, talerze wypadają z kredensu. Spokoju nie ma w dzień, ani w nocy. Długo już tak nie wytrzymamy – mówi właścicielka domu.
Nasza czytelniczka opowiedziała nam o swoim problemie kilka tygodni temu. Wtedy ustaliliśmy, że na razie ulica musi pełnić funkcję alternatywnej trasy dla pojazdów ciężarowych, które do tej pory jeździły przez osiedla mieszkaniowe: Dworcowa, Międzytorze i Wyszogrodzka. Budowa nowej drogi wkrótce ma się rozpocząć, a zakończenie I etapu inwestycji, od ronda Wojska Polskiego do ul. Otolińskiej, ma się zakończyć jesienią 2014 roku.
Jednak nasza czytelniczka już w to nie wierzy. – W ostatnim czasie nic się nie słyszy o budowie obwodnicy, za to ciągle mówi się o budowie wiaduktu nad torami kolejowymi. Tymczasem moja ulica jest kompletnie zatkana. Ciężarówki, także te największe, pędzą ul. Graniczną z niedozwoloną prędkością. Myślę, że jesteśmy tylko oszukiwani, a ten odcinek drogi na następne lata zostanie obwodnicą miasta. Może urzędnicy wiedzą, czy ktoś umarł z powodu hałasu, bo jeśli nikt, to my będziemy pierwsi.
Otrzymaliśmy odpowiedź od pełnomocnika ds. inwestycji strategicznych Urzędu Miasta, która pewnie zadowala kierowców samochodów, ale na pewno nie jest dobra dla mieszkańców ul. Granicznej. „Uprzejmie informuję, iż budowa odcinka ul. Granicznej (pomiędzy ul. Wyszogrodzką a Otolińską), która posiadała dotychczas nawierzchnię gruntową, bez wydzielonych chodników, znacznie wpłynęła na poprawę komfortu komunikacji w obszarze terenów mieszkaniowych oraz przemysłowo-usługowych ulicy, poprawiła bezpieczeństwo ruchu użytkowników drogi, w tym także bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów. Wybudowana ulica Graniczna przejęła część ruchu tranzytowego pomiędzy ul. Otolińską i Wyszogrodzką. Wzmożony ruch tranzytowy negatywnie wpływa na warunki życia mieszkańców ulicy, jednakże jest to sytuacja tymczasowa, która ulegnie zmianie po wybudowaniu etapu I łącznika pomiędzy rondem Wojska Polskiego a ul. Otolińską” – czytamy. Urzędnicy zapewniają nas, że planowana do realizacji inwestycja polegająca na budowie łącznika pomiędzy rondem Wojska Polskiego a ul. Otolińską o charakterze drogi krajowej przejmie ruch tranzytowy między innymi z ul. Wyszogrodzkiej i ul. Otolińskiej, a tym samym odciąży ul. Graniczną.
W październiku gmina-miasto Płock zakończy postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego na realizację przedsięwzięcia, a inwestycja zostanie zrealizowana do końca 2014 roku. „Inwestycja polegająca na budowie wiaduktu w ul. Piłsudskiego realizowana będzie równolegle z budową pierwszego etapu tzw. łącznika. Rozpoczęcie budowy wiaduktu w ul. Piłsudskiego nie zagraża realizacji małej obwodnicy Płocka. W budżecie miasta Płocka zabezpieczono odpowiednie środki finansowe na realizację obu tych inwestycji” – informuje pełnomocnik Jacek Terebus i prosi mieszkańców o „wyrozumiałość i cierpliwość”.
Warto także wiedzieć, że zgodnie z decyzją o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji przedsięwzięcia pn. „Budowa ulicy Granicznej – II etap (pomiędzy ulicami Otolińską i Wyszogrodzką)” zamawiający, czyli Urząd Miasta, w terminie 18 miesięcy od dnia oddania obiektu do użytkowania wykona analizę porealizacyjną w zakresie klimatu akustycznego, której wyniki wykażą, czy nie zostały przekroczone dopuszczalne normy hałasu w tym obszarze. W wypadku ich przekroczenia zostaną podjęte stosowne działania mające na celu akustyczną ochronę terenów zabudowy mieszkaniowej.
Dla mieszkańców domów przy ul. Granicznej nie ma większego znaczenia, że budowa łącznika pomiędzy rondem Wojska Polskiego a ul. Otolińską, obok drugiej przeprawy mostowej i obwodnicy północno-zachodniej, jest kolejnym etapem szerokiego zakresu działań polegających na modernizacji i budowie infrastruktury drogowej w Płocku. Nie pociesza ich też to, że łącznik pozwoli na zakończenie bezkolizyjnego przejazdu przez miasto i wyprowadzenie ruchu tranzytowego z jego centrum. Nie chcą brać pod uwagę, że ze względu na ograniczone środki finansowe miasta nie ma możliwości wykonywania wszystkich inwestycji równocześnie i należy realizować je zgodnie z harmonogramem zapewniającym spójność i komplementarność realizowanych przedsięwzięć, służących ogólnemu dobru miasta.
Nasza czytelniczka nie jest pewna, czy wytrzyma przynajmniej rok w takich warunkach. Nie wie, czy nie starać się o mieszkanie komunalne, by na czas budowy łącznika zmienić adres, czy może wystąpić z pozwem przeciwko Urzędowi Miasta, że została narażona na utratę zdrowia. A do tego jej dom rodzinny niszczeje, traci na wartości, nie można go sprzedać, nie warto remontować. – I jak tu żyć, panie prezydencie? – pyta.
Jola Marciniak
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze